Głosuj i wybieraj z głową!

JulianPolska polityka, choć dostarcza wielu emocji, niestety skutecznie zniechęca do udziału w wyborach. Świadczą o tym zestawienia przygotowane dla wyborów parlamentarnych według których pod względem frekwencji wyborczej Polska jest na odległym 41 miejscu w Europie (dane IDEA).

Jesteśmy zmęczeni i zniechęceni ciągłymi sporami, straszeniem nas konkurentami politycznymi, obietnicami bez pokrycia i absurdalnymi pomysłami, których realizacja albo jest nierealna, albo zbyt kosztowna. I niestety nie pozostaje to bez wpływu na nasze zaangażowanie. Prognozy dotyczące frekwencji wyborczej są fatalne. Na czekające nas w najbliższych dwóch latach wybory – w roku 2014 do Europarlamentu i do samorządu lokalnego, w 2015 do Sejmu i Senatu oraz na Prezydenta – pójdzie prawdopodobnie dużo mniej ludzi niż miało to miejsce w latach poprzednich.

O ile na „wielką politykę” wpływ mamy stosunkowo niewielki, to „odpuszczenie” sobie wyborów lokalnych może mieć przykre konsekwencje. Do głosu mogą bowiem dojść osoby, które są do decydowania o samorządach kompletnie nieprzygotowane, działające populistycznie, z filozofią –  po nasz to choćby potop. Co to oznacza dla nas, mieszkańców? Nie trudno sobie wyobrazić.

Dlatego tak wiele organizacji pozarządowych zwraca uwagę na to jak ważny jest nasz udział w wyborach, jak ważne jest przemyślane głosowanie – kierowanie się nie wyborem szyldu, a osoby – kompetentnej i mądrej, bo tylko taka zasługuje na nasz głos. Tym bardziej w wyborach w okręgach jednomandatowych, a przecież takie wybory będziemy mieć w Ełku.

Z badań zleconych przez Fundację Batorego wynika, że, aż 18,5 proc. ankietowanych jako przyczynę rezygnacji z udziału w wyborach podało brak odpowiedniego kandydata. Zdaniem 59 proc. badanych wystawiani kandydaci nie nadają się na posłów czy radnych. 76 proc. uważa, że znajdują się na listach wybiorczych, bo „są mierni, ale wierni”.

I w sumie nie powinno nas to dziwić. Znaczna część kandydatów w wyborach rzeczywiście nie jest w stanie przedstawić nam jakiejkolwiek oferty politycznej. Nie potrafi przedstawić choć jednego pomysłu, który mógłby wpłynąć na poprawę życia nas wyborców. Tacy kandydaci swoją ofertę traktują tylko i wyłącznie jako reklamę opakowania – jest kolorowe, przyjemne, z ładnymi „oklepanymi” już hasłami, ale niestety „pudełko” jest puste w środku.

Dlatego tak ważne jest dokładne zapoznanie się z ofertą kandydatów w wyborach. Z jej realnością i wiarygodnością.

Co zatem można zrobić, aby zachęcić mieszkańców świadomego uczestnictwa w wyborach i nie głosowania wyłącznie na szyld, bądź nazwisko, które często po prostu wydaje nam się, że je znamy?

Przede wszystkim żmudna praca edukacyjna. Musimy ludzi nauczyć, że warto iść na wybory i warto mądrze głosować.  Nie jest to łatwe, bo ludzie i tak wiedzą zawsze lepiej, ale z pewnością jest to bardzo ważne. Poza tym możemy skorzystać z dobrych wzorców zachodnich demokracji.

Dla przykładu w Niemczech podczas wyborów do Bundestagu obywatel dysponuje dwoma głosami. Jeden oddaje na swojego kandydata w jednomandatowym okręgu wyborczym (o tym, który kandydat wygra decyduje zwykła większość głosów). Drugi – na jedną z list krajowych wystawianych przez partie (te głosy przeliczane są na mandaty metodą proporcjonalną). Taka ordynacja z jednej strony wzmacnia więź i poczucie współodpowiedzialności wyborca – poseł, z drugiej – zapewnia silną reprezentację w parlamencie różnych sił politycznych.

W Australii funkcjonuje system pojedynczego głosu przechodniego – wyborcy mogą ponumerować kandydatów na karcie wyborczej według swoich preferencji. Jeśli odpadnie kandydat pierwszego wyboru, brane są pod uwagę kolejne wskazania. Dzięki temu, głosy nie marnują się.

Inną ważną sprawą są dalsze ułatwienia w oddawaniu głosu. Konieczne jest wprowadzenie do Kodeksu wyborczego możliwości głosowania korespondencyjnego przez wszystkich obywateli – nie tylko osób niepełnosprawnych i przebywających za granicą oraz głosowanie w formie elektronicznej przez Internet.

2 Comments

  1. Max said:

    Nasze piÄ™kne miasto, powiat i gmina sÄ… przykĹ‚adem w ktĂłrym moĹĽna zauwaĹĽyć osoby, ktĂłre nie majÄ… wyobraĹşni, albo majÄ… jÄ… za duĹĽÄ…. PomysĹ‚y rodem z ksiÄ…ĹĽek science fiction, ktĂłre majÄ… ich twĂłrcĂłw zawiesić na firnamencie sĹ‚awy i rozgĹ‚osu sÄ… ĹĽenujÄ…ce. Specjalnie nie podaje nazwisk bo moĹĽna je spokojnie wysledzić w naszych „super lokalnych mediach” albo i nie :). A jeĹĽeli chodzi o frekwencjÄ™ wyborczÄ… to wielu ludzi, ktĂłrzy myslÄ… normalnie i nie widzÄ… wszÄ™dzie podstÄ™pĂłw i zamachĂłw – nie pĂłjdzie na wybory bo czujÄ… siÄ™ zniechÄ™ceni i zmÄ™czeni tym jak jest – a to bÄ™dzie poĹĽywka dla pewnej czÄ™sci spoĹ‚eczeĹ„stwa i to jest smutne :(

  2. Zniechęcony said:

    RzeczywistoĹ›ci nie da siÄ™ zmienić, szczegĂłlnie, gdy kosmiczne pomysĹ‚y niektĂłrych radnych popiera lokalna prasa. Promuje siÄ™ w ten sposĂłb osoby, ktĂłre nie majÄ… merytorycznego przygotowania, zdolnoĹ›ci rozumnego myĹ›lenia i podejmowania decyzji, ktĂłre sÄ… tylko i wyĹ‚Ä…cznie celebrytami, za ktĂłrymi stojÄ… – bÄ…dĹş ukĹ‚ady polityczne, bÄ…dĹş pieniÄ…dze niezbÄ™dne w kampaniach wyborczych.

Comments are closed.