Kategoria: Samorząd

20150302_093501„Polska w trocinach”, „Mordor”, „Siekierezada” to tylko przykładowe tytuły prasowe po wprowadzeniu pisowskich zmian dotyczących wycinki drzew.

I nie ma w tym żadnej przesady. Drzewa wycina się dosłownie na każdym kroku. Czy jest to niezbędne i potrzebne, czy też zupełnie nie … to wydaje się nieistotne, ważne jest aby ciąć, piłować i rąbać.

Wystarczy wyjechać poza miasto w jakimkolwiek kierunku. Dewastacja przyrody postępuje błyskawicznie, niekontrolowanie, dosłownie wszędzie. Polak mając chyba we krwi potrzebę niszczenia, tnie wszystko jak leci … póki jeszcze można – bo zaraz zmienią prawo i swoboda rujnowania się skończy.

Nawet te najmłodsze dzieci wiedzą, że drzewa w miastach trzeba sadzić, a wycinać tylko wówczas, gdy jest to uzasadnione. Drzewa dają tlen, cień, obniżają temperaturę w upały, pomagają walczyć z niezwykle szkodliwym dla nas smogiem, a przede wszystkim poprawiają wygląd miasta. To między innymi dzięki temu Ełk jest jednym z piękniejszych miejsc w naszym kraju.

Wielu Ełczan z przykrością i poczuciem bezsilności patrzy na bezduszne wycinanie drzew wokół naszego miasta. Wielu ma nadzieję, iż Ełk ominie ta bezsensowna i niepotrzebna ludzka bezmyślność.

Dlatego uważam, iż wzorem Słupska, czy Sopotu należy pokazać tym co trociny mają w głowie, że w Ełku docenia się drzewa i wycina się je nie dla „zabawy”, ale jedynie przy ważnych dla Ełczan inwestycjach drogowych oraz gdy zagrażają zdrowiu i życiu mieszkańców.

Proponuję zatem:

  • Stwórzmy w bieżącym roku mapę zasadzeń – znajdźmy każde możliwe miejsce, gdzie można posadzić drzewo, tak aby nikomu i niczemu nie przeszkadzało jak wyrośnie.
  • Zaplanujmy w budżecie miasta na rok 2018 odpowiednie środki finansowe, które wystarczą na zakup niezbędnej ilości drzew i krzewów.
  • Przygotujmy wiosną 2018 roku akcję sadzenia drzew. Zachęćmy mieszkańców, aby wspólnie z Radą Miasta osobiście zaangażowali się w tę akcję.

Niech Ełk pozostanie miastem przyjaznym naturze, gdzie więcej sadzi się drzew niż ich wycina. Gdzie jedynie „wycina się” z życia publicznego polityków z tak okrutnymi dla przyrody pomysłami.

Ekologia Samorząd

mleczko_24_600Stwierdzenie, że czytanie uczy i rozwija nie jest nowością. To, że bez czytania się uwsteczniamy, mamy coraz większe problemy z rozumieniem i pojmowaniem świata też nie jest zaskoczeniem.

A jednak w naszym kraju coraz mniej osób sięga po książkę, coraz więcej ludzi nie jest w stanie powiedzieć kiedy cokolwiek przeczytało … i skutki tego są coraz bardziej widoczne. Szczególnie dotkliwie efekty nieczytania widoczne są wśród dzieci, które mają coraz większe kłopoty z językiem polskim – jak alarmują fachowcy od tematu słabo go znają, porozumiewają się skrótami, często mówią nieprawidłowo.

Oczywiście pojawia się szereg programów ogólnokrajowych typu „Cała Polska czyta dzieciom”, w które włączają się także lokalne samorządy, ale moim zdaniem to za mało. W naszym mieście potrzebna jest spójna i dobrze przemyślana koncepcja wspierania czytelnictwa.

Dlatego też, na dzisiejszej Komisji Oświaty Rady Miasta zaproponowałem dwie rzeczy:

  • Rozpoczęcie prac nad Programem Wsparcia Książki i Rozwoju Czytelnictwa w Ełku.
  • Powołaniem specjalnej rady przy Prezydencie, która opracowałaby taką koncepcję.

Wstępnie  przedstawiłem kilka moich pomysłów, które może warte by były rozważenia i uwzględnienia w programie.

  1. Pierwsza książka mojego dziecka – dla każdego urodzonego w Ełku.
  2. Obniżenie podatku od nieruchomości (może czynszu) na pewien okres dla księgarni w Ełku.
  3. Przeznaczenie środków na coroczne nagrody Prezydenta Miasta dla uczniów szkół podstawowych i gimnazjalnych czytających najwięcej – na podstawie danych Miejskiej Biblioteki Publicznej.
  4. Złota karta biblioteczna dla uczniów czytających co najmniej 35 książek rocznie – uprawniającą do np. darmowego korzystania z basenu, 50 proc. zniżki w czymkolwiek organizowanym przez jednostki miejskie i stowarzyszenia z grantów miejskich.
  5. Strefa wolnego czytania – certyfikowane miejsca w Ełku, w których spokojnie można czytać książki – ze specjalnym miejscem do czytania (oznaczone i może z jakąś specjalną ozdobną ławą). Celem jest rozgłos akcji „Ełk, miasto przyjazne książce”.
  6. Przyznanie dodatkowej puli środków dla bibliotek szkolnych na zakup lektur szkolnych – obecnie te biblioteki są mocno niedofinansowane.
  7. Dodatkowa pula na granty dla organizacji przygotowujących akcje wspierające czytelnictwo w mieście – zgłosiłem już odpowiednią poprawkę do programu współpracy samorządu miejskiego z organizacjami pozarządowymi i została przyjęta przez Komisję.
  8. Możliwość udzielania grantów przez Miejską Bibliotekę Publiczną.
  9. Moja książka – pomoc miasta w wydaniu własnej książki – recenzja, pomoc korektora, ewentualne dofinansowanie w ramach grantów rozdawanych przez bibliotekę miejską.
  10. Jest pomysł, o którym mówił mi Prezydent Artur Urbański, według którego biblioteki szkolne mogłyby stać się bibliotekami osiedlowymi. Dlatego potrzebny jest system wspólnej pracy Miejskiej Biblioteki Publicznej oraz bibliotek szkolnych. Pośrednictwo w wypożyczaniu książek.
  11. Coroczna nagroda Prezydenta dla bibliotekarki za najlepsza koncepcję działalności biblioteki szkolnej w danym roku.
  12. Możliwość zamawiania książki do wypożyczenia z biblioteki szkolnej drogą elektroniczną, za pomocą strony internetowej czy Facebooka.
  13. Aplikacja – nowości książkowe w Miejskiej Bibliotece Publicznej

Oczywiście, niektóre pomysły, choćby najlepsze kosztują i nie zawsze da się je wprowadzić od razu. Ważne jest aby mieć koncepcję działania, determinację w jej wdrażaniu, zaangażowanych w to ludzi i dobrą wolę oraz pomoc władz miasta. Wydaje mi się, że w Ełku wszystkie te warunki mogą być spełnione, więc nie pozostaje nic innego jak brać się do pracy.

Rys: Mleczko

Kultura Samorząd

stypendiumWyobraźcie sobie smutek dziecka, które wypracowało przez cały rok szkolny średnią 6.0, w sytuacji, gdy koleżanka z ławki, która uzyskała średnią „ledwie” 4.5 otrzymała stypendium naukowe, a ono nie.

A wszystko przez konstrukcję dotychczasowych przepisów stypendium „naukowego”, w którym decydującym kryterium był uzyskiwany przez rodziców … dochód.

Uczeń szóstkowy musi mieć trzy, nierozłączne cechy: musi być zdolny, bardzo pracowity i, co czasem też jest bardzo ważne – musi mieć szczęście, że nie znajdzie się nauczyciel, który go trochę mniej lubi. Tylko przy spełnieniu tych trzech czynników ma szansę na uzyskanie najwyższej średniej.

W ubiegłym roku we wszystkich miejskich szkołach takich uczniów było dwóch. Niestety, zdarzało się, że jedyną dla nich nagrodą – poza radością rodziców – był np. atlas z geografii ufundowany przez oczywiście dumną ze swojego ucznia szkołę.

Dlatego na posiedzeniu Komisji Oświaty, Kultury i Rodziny przy Radzie Miasta zaproponowałem zmiany, które powinny doprowadzić do zmian przepisów uchwały w sprawie zasad przyznawania stypendiów dla uczniów.

  • Po pierwsze zaproponowałem likwidację kryterium dochodowego – od tego jest stypendium socjalne i skupienie się na wynikach w nauce oraz aktywności społecznej.
  • Po drugie wnioskowałem, aby bardziej doceniać osoby wybitnie zdolne, które znacząco wyróżniają się efektami swojej pracy szkolnej.

Cieszy mnie fakt, iż Prezydent zareagował niemal natychmiast. Zostały przygotowane zmiany, które „wpisują się” w moje propozycje. W projekcie nowych przepisów znika kryterium dochodowe, a średnia ocen 6.0 punktowana jest znacznie wyżej od pozostałych ocen, co przy udziale takiego ucznia w konkursach i olimpiadach przedmiotowych właściwie przesądza o uzyskaniu stypendium.

Rozważana jest jeszcze kwestia zwiększenia budżetu na ten cel i podniesienia kwoty stypendiów, ale decyzji w tym zakresie jeszcze nie ma.

Samorząd Szkoła

porady-dla-samotnych-rodzicowPodczas posiedzenia ostatniej Komisji Oświaty i Rodziny Rady Miasta Ełku złożyliśmy (radni: Robert Klimowicz, Joanna Porucznik) gotowy projekt uchwały dotyczący funkcjonowania na terenie Gminy Miasta Ełku „Ełckiej Karty Rodziny Niepełnej”.

Uważamy bowiem, iż jest to grupa dotychczas często pomijana, a według wszelkich danych statystycznych najbardziej potrzebująca pomocy. W samym Ełku to ponad jedna czwarta wszystkich korzystających z różnorodnego wsparcia Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.

W naszym mieście funkcjonują już dwie karty: Karta „Rodziny 3+”, która w swoich założeniach ma propagować pewne wzorce rodzinne oraz Karta „Seniora” zachęcająca tę grupę Ełczan do aktywności i korzystania z wielu atrakcji naszego miasta. „Ełcka Karta Rodziny Niepełnej” ma być natomiast narzędziem pomagającym samotnemu rodzicowi w wychowaniu dziecka lub dzieci. Tyle i aż tyle.

Dlatego naszym zdaniem idealnie wpisywałaby się w całościową politykę prorodzinną prowadzoną w naszym mieście.

Kto skorzysta?

„Ełcka Karta Rodziny Niepełnej” przysługuje wyłącznie osobom samotnym, które sprawują opiekę prawną nad co najmniej jednym dzieckiem (niepełnoletnim lub takim, które nie ukończyło 25 lat i nadal się uczy).

Niestety, a może słusznie, pojawiają się zarzuty, iż w obecnych czasach wiele osób żyje bez formalnego małżeństwa, w związkach nieformalnych i źle stałoby się gdyby otrzymywali pomoc, która im się nie należy. Proponujemy rozwiązanie tego problemu.

Należałoby wprowadzić dodatkowe ograniczenia. W pierwszej kolejności karta trafiłaby do osób, które już otrzymują pomoc państwa i są dobrze rozpoznane przez pracowników socjalnych – wspólnie rozliczają się z dzieckiem, pobierają zasiłek rodzinny, dodatek dla samotnych rodziców, którym przyznano zaliczkę alimentacyjną lub refundację kosztów opieki nad dzieckiem. To najbiedniejsza grupa ludzi, których dochody „ocierają się” o minimum niezbędnym do egzystencji.

Następną grupą (w zdecydowanej większości samotnych matek) jest ta, która otrzymuje alimenty, jednakże warunkiem jest ich faktyczna wypłata, a nie tylko ich zasądzenie. Są bowiem i tacy, którzy „biorą” fikcyjny rozwód ze względu właśnie na różnorodne świadczenia.

Niestety często zdarzają się przypadki, że mimo, iż alimenty są zasądzone, to nie są fizycznie wypłacane – w takich przypadkach decyzja należałaby do Prezydenta Miasta.

Myślę, że warto pamiętać, iż wszelkie świadczenia otrzymuje się na podstawie uzyskiwanego dochodu. O ile w rodzinach mających kilku członków uzyskany dochód będzie dzielony przez większą liczbę osób, to w odniesieniu np. do samotnej matki z jednym dzieckiem tylko przez dwie. Jeśli zatem ktoś zarabia trochę więcej niż minimalne wynagrodzenie, to ze względu na przekroczenie określonego progu, nie dostanie żadnego świadczenia, że o programie 500 + nie wspomnę. Dlatego oczywiście nie można im blokować dostępu do pomocy. To dla nas najważniejszy argument!

Ustaliliśmy więc, iż w pozostałych przypadkach indywidualne decyzje podejmować będzie Prezydent, ale po wydaniu opinii Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Pracownicy ełckiego MOPS-u to naprawdę dobrzy fachowcy i jesteśmy przekonani, że poradzą sobie z analizą tego kto powinien otrzymać wsparcie, a kto nie.

Podobnie dzieje się także i w innych dziedzinach, w których udzielana jest w mieście pomoc. Najlepszym tego przykładem są wnioski o przydział mieszkań socjalnych. To komisja musi stwierdzić, kto na taką pomoc zasługuje, a kto np. „kombinuje”. Dobre i czytelne zasady regulaminowe (które już niedługo mamy nadzieje będą, bo zaproponowaliśmy ich zmianę), wywiad ze środowiska, wizyta u wnioskodawcy, a przede wszystkim wiedza i ogromne doświadczenie pracowników MOPS-u sprawią, że błędne decyzje zdarzać się będą bardzo rzadko.

Ponadto karta byłaby imienna i przyznawana na okres jednego roku – tak, aby można było raz do roku weryfikować wnioskodawców.

Do czego uprawniałaby Ełcka Karta Rodziny Niepełnej?

Naszym zdaniem powinna się ona różnić od dwóch poprzednich i koncentrować się przede wszystkim na pomocy w wychowaniu dzieci. Według projektu uchwały  „Ełcka Karta Samotnego Rodzica” uprawniałaby do:

  • Pierwszeństwa w przyjęciu dziecka do żłobka, przedszkola, świetlicy szkolnej w jednostkach oświatowych, dla których organem prowadzącym jest Gmina Miasto Ełk.

Aktualnie otrzymuje się dodatkowe punkty przy naborze do przedszkoli. Naszym zdaniem decyzja powinna być w tym przypadku podejmowana od razu.

  • 25 proc. zniżki/ulgi na korzystanie z oferty publicznych przedszkoli prowadzonych przez Gminę Miasto Ełk.

Dokładnie taką samą pomoc mają już w Ełku rodziny wielodzietne.

  • Pomocy w wysokości 50 proc. zakupu posiłku lub żywności w szkołach i przedszkolach, których organem prowadzącym jest Gmina Miasto Ełk.

Jest obecnie możliwość wystąpienia z wnioskiem o zmniejszenie opłaty za obiady w szkołach, niemniej jesteśmy zdania, że dla właścicieli karty powinno to działać „z automatu”.

  • 50 proc. zniżki/ulgi za zajęcia pozalekcyjne na korzystanie z oferty publicznych szkół i przedszkoli, dla których organem prowadzącym jest Gmina Miasto Ełk.
  • Dofinansowania w wysokości 25 proc. do zajęć pozalekcyjnych prowadzonych przez organizacje pozarządowe na terenie Gminy Miasto Ełk.
  • 50 proc. zniżki/ulgi na korzystanie z oferty miejskich jednostek organizacyjnych dotyczących organizowanych półkolonii.
  • Bezpłatnej porady psychologicznej, pedagogicznej i logopedycznej.

Samotnych rodziców, którzy często zmagają się nie tylko z problemami finansowymi, ale także wychowawczymi (praca zarobkowa oznacza często brak czasu dla dzieci) – dlatego koniecznie należy wspomóc ich w procesie edukacyjnym i wychowawczym ich dzieci.

  • Braku opłaty z tytułu posiadanego psa.
  • Ulgowych przejazdów środkami komunikacji miejskiej.

Tak, aby pomóc w ograniczeniu wydatków przy niewielkich dochodach. Pamiętajmy, iż samotnym rodzicom jest trudniej, muszą więc szukać wsparcia u innych i znaleźć sposoby na to, żeby życie przynajmniej ich dzieci stało się łatwiejsze o ile to tylko możliwe.

Polityka społeczna Samorząd

pobraneNa ostatniej sesji Rada Miasta przyjęła ważny dokument – „Program Wspierania Rodziny na lata 2016-2018”

W całym programie wiele mówi się o wspieraniu oraz kształtowaniu pozytywnego wizerunku rodzin wielodzietnych, co oczywiście jest bardzo ważne, szczególnie w obliczu kryzysu demograficznego, który staje się coraz większym problemem w naszym kraju.

Jednakże warto zwrócić uwagę, iż w Ełku, wśród wszystkich rodzin objętych różnorakim wsparciem MOPS-u, ponad 20 proc. wszystkich beneficjentów pomocy społecznej stanowią rodziny niepełne. Jeżeli weźmiemy pod uwagę liczbę osób w tych rodzinach to wskaźnik wzrośnie nawet do 30 proc. Tymczasem rodziny wielodzietne w niewielkim stopniu korzystają z tej pomocy.

Samotni rodzice to znacząca grupa wymagająca wsparcia. Moim zdaniem czas zatem w naszym mieście pomyśleć nad rozwiązaniami umożliwiającymi pomoc dla tego typu rodzin.

W programie wspierania rodzin jako mocne strony wymienia się funkcjonowanie w Ełku „Karty Rodziny 3+” oraz wprowadzenie „Ełckiej Karty Seniorów”. Według mnie do „kompletu” i całościowego systemu wspierania ełckich rodzin brakuje karty przeznaczonej dla rodzin niepełnych.

Dlatego zaproponowałem rozpoczęcie prac nad stworzeniem „Ełckiej Karty Samotnego Rodzica”.

Do czego owa karta mogła by uprawniać?

  • Do ulg w przedszkolu oraz dodatkowych punktów przyznawanych podczas rekrutacji do szkół i przedszkoli.
  • Preferencji w przyjmowaniu na zajęcia pozalekcyjne.
  • Do zniżek w szkolnych stołówkach.
  • Do zniżek przy uczestnictwie dzieci w półkoloniach organizowanych przez miejskie jednostki organizacyjne.
  • Braku opłaty z tytułu posiadania psa.
  • Ulg w opłacie śmieciowej i podatku od nieruchomości.
  • Pomocy finansowej w zakupie przyborów szkolnych.

To oczywiście tylko propozycje wymagające przeanalizowania. Istotne jest rozpoczęcie działań w tym kierunku, bo każda, nawet najmniejsza pomoc jest niezwykle ważna i potrzebna.

Samorząd Społeczeństwo