Zakompleksieni ludzie z małym rozumkiem

Do polityki trafiają różni ludzie, którzy w swoich wyborach kierują się często odmiennymi motywami. Często pcha ich ambicja, która nakazuje osiągniecie czegoś wartościowego w życiu.

I chyba dobrze, że tak jest. Prywatne ambicje często nadają bieg różnym ciekawym sprawom, organizują życie społeczne, są napędem dla wszelkiego rodzaju inicjatyw.

Niestety źle się dzieje, gdy za nadmiernymi ambicjami nie nadąża malutki móżdżek. Wówczas, zamiast budować coś pozytywnego, wywoływane jest ciągłe zamieszanie, wybuchają konflikty, organizację ogarnia atmosfera kłamstwa i braku zaufania. Tacy ludzie, którzy nie są w stanie czegoś osiągnąć, wolą to zniszczyć niż oddać innym. Zalewają opinię publiczną stekiem bzdur, dziwnych, niezrozumiałych  teorii i nielogicznych opinii, których nawet sami nie są w stanie zweryfikować. To zakompleksieni głupcy, którymi kieruje potrzeba potwierdzenia swojej wartości.

Najbardziej żałośni są ci, którzy swoje kompleksy próbują leczyć kosztem innych, a coś, co jest niezgodne z ich przekonaniami, odbierają jak atak na ich znikomą zresztą inteligencję. I niestety zakompleksieni ludzie bez wyobraźni, którzy dominują w polskiej polityce, panicznie boją się aktywności innych, pozytywnych emocji wnoszonych do polityki, dobrych pomysłów i energii do ich realizacji.

Myślę, że ci „mali ludzie”, gdyby nie zajmowali się politycznym krzykiem, byliby anonimowi i nikt by o nich nie usłyszał. Jestem pewien, na złość tym wszystkim miernotom, iż prędzej czy później znikną z lokalnej sceny politycznej.

One Comment

Comments are closed.