Trochę liczb przed wyborami samorządowymi

budzetJakiś czas temu po Ełku jeździł samochód, który na ciągniętej za sobą przyczepie, woził złowieszczy napis ostrzegający nas przed rosnącym zadłużeniem miasta. Tamta kampania była elementem walki obecnego wójta Gminy Ełk z samorządem miejskim.

Teraz pracownik wójta założył komitet wyborczy o dziwacznej nazwie „Budżet 2013” – nazwie, która jest ostrzeżeniem przed katastrofą, przed swego rodzaju końcem finansowego świata w naszym mieście. Nie mam tu zamiaru wgłębiać się w tajniki i zawirowania umysłów ludzi, którzy głoszą podobne rzeczy, uważam natomiast, że warto przyjrzeć się liczbom, które w przypadku księgowości odzwierciedlają rzeczywistość.

Jak to jest zatem z budżetami ełckich samorządów? Który z trzech naszych samorządów: gminny, powiatowy, czy miejski, jest w gorszej sytuacji finansowej i powinien bardziej obawiać się skutków nadmiernego zadłużenia. Sprawdźmy jak wyglądały poszczególne pozycje budżetów w roku 2006 – kiedy to kończyła się poprzednia kadencja – i jak wyglądały te same pozycje planu finansowego na koniec roku poprzedniego.

Zacznijmy od Gminy Ełk. W 2006 roku gmina uzyskiwała dochody w wysokości nieco przekraczającej 22 mln zł – uzyskano wówczas nadwyżkę budżetową w wysokości ponad milion złotych. A teraz? Dochody gminy w 2009 roku przekroczyły 30 mln zł – wzrost dochodów jest godny pochwały, ale niestety zamiast nadwyżki wykazano deficyt budżetowy i to w wysokości prawie 10 mln zł! To jedna trzecia dochodów gminy!!!

A inne samorządy? Powiat – w 2006 roku dochody wyniosły ponad 67 mln zł. Deficyt – prawie 2 mln zł. W 2009 roku dochody wyniosły blisko 97 mln zł, a deficyt blisko 6 mln zł. W ubiegłym roku Gmina Ełk miała blisko dwa razy większy deficyt niż Powiat Ełk, który uzyskuje trzykrotnie większe dochody! I na koniec miasto. W 2009 roku dochody wyniosły około 131 mln zł, deficyt zaś ponad 25 mln zł – też dużo.

Więcej „powie nam” analiza zadłużenia samorządów. Szczególnie jak zmieniało się ono w obecnej kadencji. Długoterminowe zadłużenie gminy wzrosło z 613 tys. zł w roku 2006 do 7 mln zł w roku 2009, powiatu z trochę ponad 13 mln zł do około 20,5 mln zł, a miasta – w zaokrągleniu, z 30 mln zł do 48 mln zł.

Powiat – który powtórzę ma trzykrotnie większe dochody – zadłużył się tylko niecały milion złotych więcej niż Gmina Ełk!!! Porównując wzrost zadłużenia do dochodów samorządów otrzymamy następujące wyniki: Gmina Ełk – 20,80%, Powiat – 7,41%, Miasto – 13,56%.  Myślę, że nie trzeba jakoś dodatkowo komentować tych liczb. Według mojej oceny, w analizowanym okresie, to Gmina Ełk zadłużyła się najbardziej!

Warto zwrócić uwagę jeszcze na jeden aspekt analizy sytuacji finansowej – wynik na działalności bieżącej. Nadwyżka bieżąca to niemal doskonałe zwierciadło sytuacji finansowej. Wskaźnik ten informuje nas o tym, co nam zostaje „w kieszeni” po pokryciu najważniejszych wydatków związanych z bieżącym funkcjonowaniem. Jeżeli nie zostaje nic (mamy więc do czynienia nie z nadwyżką, a z deficytem bieżącym) oznacza to albo że „przejadamy majątek” (przykładowo: wyprzedając majątek komunalny), albo że żyjemy na kredyt, pożyczając pieniądze na zaspokajanie bieżących potrzeb. W obu tych przypadkach żyjemy ponad stan, co na dłuższą metę musi skończyć się fatalnie.

Jeden rok z takim deficytem (spowodowanym jakimś nadzwyczajnym wydarzeniem) jest do zaakceptowania. Ale jeśli stan taki trwa dłużej, nic dobrego z tego nie może wyniknąć. Z kolei jeśli mamy nadwyżkę, oznacza to, że dysponujemy środkami, które możemy przeznaczyć albo na spłatę wcześniejszego zadłużenia, albo wprost na inwestycje.

Wróćmy do liczb. Jak zwykle na początek gmina. W 2009 roku – deficyt na działalności bieżącej wyniósł ponad 231 tys. zł, według planu na koniec bieżącego roku deficyt ten wyniesie 2,2 mln zł! Gmina nie jest w stanie finansować swoich wydatków bieżących z bieżących wpływów. Musi zaciągać kredyty żeby przykładowo (w dużym uproszczeniu mówiąc) pokryć pensje urzędników. W mieście na koniec roku działalność bieżąca będzie „na plusie” 1,64 mln zł. Nadwyżkę uzyska też powiat. Zatem Gmina Ełk jest jedynym ełckim samorządem, który nie radzi sobie z finansowaniem swojej bieżącej działalności!

Aby uzyskać rzetelniejszą oceną sytuacji finansowej ełckich samorządów należałoby dokonać głębszej analizy, jednak już ta dokonana bardzo pobieżnie daje pewne odpowiedzi.

2 Comments

  1. Mr. Big said:

    To wszystko wyjaśnia, po prostu pan Makowski odwraca uwagę od samorządu, który ma największy problem i w którym pan Makowski zajmuje wysokie stanowisko :) proste.

  2. PoruszyĹ‚ Pan temat ZwierzÄ…t Futerkowych w innym poĹ›cie ktĂłrego niestety skomentować nie mogÄ™… zablokowana jest ta moĹĽliwość w tamtym temacie…

    Jeżeli jest Pan zainteresowany hodowlą zwierząt futerkowych, tak jak p. Kaczyński :) zapraszam na stronę Polskie Związku Hodowców i Producentów Zwierząt Futerkowych :)))

Comments are closed.