Według relacji mieszkańców – plaża w Chruścielach

W Chruścielach nad jeziorem Szarek znajduje się działka gminna o numerze geodezyjnym 170/76 o powierzchni 1,3 ha. Działka ta stanowiła łąkę biegnącą wzdłuż brzegu jeziora Szarek porośniętą gdzieniegdzie drzewami. Jednakże w większości brzeg jeziora był porośnięty trzciną.

W roku 2008 grupa mieszkańców osiedla w Chruścielach postanawia urządzić plażę i kąpielisko, w celu umożliwienia ogólnodostępnego wypoczynku nad jeziorem Szarek. Za kwotę kilku tysięcy złotych uzyskane zostało pozwolenie wodno-prawne, według którego usunięto część nadbrzeżnych zarośli i usypano dużą groblę. Te działania dały możliwość kąpieli we wcześniej zarośniętym jeziorze. Na tej działce również za prywatne pieniądze mieszkańców osiedla zostaje urządzone boisko do siatkówki. Mieszkańcy sami, za prywatne pieniądze dbają o utrzymanie działki (regularnie wykaszana trawa, dbałość o porządek na działce.)

Miejsce zyskało na atrakcyjności. Jednakże nad jezioro zaczynają wieczorami przyjeżdżać także młodzi ludzie z miasta, piją alkohol, zakłócają porządek. Wobec tego mieszkańcy osiedla zwracali się do Wójta, w jaki sposób zapobiec narastającym pijackim burdom i zakłócaniu porządku nad jeziorem. Wójt Gminy Ełk w dniu 01.08.2008 r. ogłosił przetarg na wydzierżawienie na okres 9 lat działki nr 170/76 o powierzchni 1,3 ha, określoną w ogłoszeniu jako ogólnodostępna plaża. Według warunków przetargu w trakcie trwania dzierżawy dzierżawca został zobowiązany do zapewnienia wypoczywającym:

–  swobodnego korzystania z wód,

– bezpieczeństwa oraz odpowiednich warunków higieniczno-sanitarnych /ustawienie kabin sanitarnych wc, zapewnienie ratowników/;

– utrzymania bieżącej estetyki /wykaszanie trawy, sprzątanie itp./;

– wolny wstęp na plażę.

Mieszkańcy Chruścieli wystąpili w tym przetargu, ale ku ich zaskoczeniu, wygrała go osoba mieszkająca w Warszawie, choć wywodząca się z Ełku. Nieoficjalnie mówi się, że jest to kuzyn Sekretarza Gminy.

Od momentu wydzierżawienia działki nic się na niej nie dzieje. Wbrew warunkom przetargu plaża jest zaniedbana, nikt nie kosi trawy, która porasta dziko na dużą wysokość. Plaża nie jest sprzątana, nie ma ratowników, nie ma kabin sanitarnych. Na plaży nie dzieje się nic z tego, do czego zobowiązał się dzierżawca. Przeciwnie jego zaniedbania prowadzą do dewastacji plaży. Wcześniej zbudowane przez mieszkańców boisko do siatkówki popadło w ruinę.

O tych zaniedbaniach mieszkańcy Chruścieli informują w sierpniu 2009 r. gminnych urzędników i proszą o zerwanie dzierżawy z dotychczasowym dzierżawcą. Parę dni później na działce stanowiącej plażę zostaje niedbale skoszona trawa i wycięte 69 drzewa sosnowe (patrz zdjęcia). Interwencje mieszkańców u pracowników Urzędu Gminy na niezasadność wycinki drzew nie przynoszą żadnego skutku.

Podejrzenie nielegalnej wycinki drzew zostaje też zgłoszone na Policję. Uzyskano odpowiedź o zaniechaniu postępowania przez Policję z uwagi na brak wniesienia oskarżenia przez Gminę jako właściciela terenu i drzew.

W październiku 2009 r. mieszkańcy osiedla położonego przy plaży zakładają Stowarzyszenie „Ostoja” w Chruścielach. Do celów statutowych stowarzyszenia należy m.in. działalność na rzecz rozwoju terenów wiejskich, wspomaganie rozwoju wspólnot lokalnych, propagowanie aktywnego wypoczynku oraz działania na rzecz ekologii i ochrony dziedzictwa przyrodniczego.

Mimo interwencji w Urzędzie Gminy Ełk oraz mimo braku jakichkolwiek działań dzierżawcy na plaży w 2010 r., Wójt Gminy Ełk nie rozwiązał dzierżawy. W 2010 roku nadal plaża nie jest sprzątana, nie ma ratowników, nie ma kabin sanitarnych. Tak naprawdę to plaża nawet nie została urządzona.

Chociaż rzekomo Gmina Ełk stawia na rozwój turystyki, to przez dwa lata obiekt, który mógłby przyciągnąć turystów jest niewykorzystywany i coraz bardziej zaniedbany. Zamiast przyciągać turystów, niedługo zacznie ich odstraszać.

Mimo że jest grupa osób skupiona w Stowarzyszeniu „Ostoja”, która chce zaangażować swój czas, wysiłek i pieniądze, aby urządzić w tym miejscu ogólnodostępny teren rekreacyjny z prawdziwą plażą, to działka nadal pozostaje w rękach osoby, która nie realizuje zawartej z Gminą umowy. Przez te stracone dwa lata, przy możliwościach jakie dają fundusze europejskie, miejsce to mogło stać się prawdziwą perełką. Zamiast tego jest zaniedbana łąka, a Wójt Gminy Ełk zupełnie na to nie reaguje.

Wobec takiej sytuacji Stowarzyszenie „Ostoja” złożyło zawiadomienie do Prokuratury celem wyjaśnia, czy nie zaistniało tu przestępstwo. Śledztwo trwa.

2 Comments

  1. Mr. Big said:

    Jak mĂłwi przysĹ‚owie: Co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie. Co tu duĹĽo pisać, sama ta informacja jest wystarczajÄ…ca. Ale cóż gmina to jak twierdzi pewna osoba – najbardziej niezaleĹĽna instytucja w EĹ‚ku :)

  2. Rufus said:

    Zaraz okaże się, że dzierżawca kupi grunty po atrakcyjnej cenie i zaraz potem przekształci je na działki z prawem zabudowy. I tak rodzina wzbogaci się o dobre kilka milionów złotych. Jak miło. Grunt to dbać o wartości rodzinne.

Comments are closed.