Trudna sztuka

pobraneI jak tu nie lubić polityka jakim jest Leszek Miller, gdy z takim wdziękiem sprowadza „do parteru” butnego Janusza Palikota.

Janusz Palikot przemawiając z sejmowej mównicy nie przebierał w słowach. Padły oskarżenia o obłudzie i świętokradztwie. Było przestrzeganie i przepowiadanie tragicznego losu. To miał być retoryczny popis wielkiego mówcy za jakiego z pewnością uważa się lider Twojego Ruchu.

Miał być, ale nie był. Leszek Miller odpowiadając słowami wielkiego polskiego poety Juliana Tuwima – Próżnoś się repliki spodziewał. Nie dam ci prztyczka ani klapsa, nie powiem nawet pies cię…, bo to mezalians byłby dla psa – całkiem zgasił niedawnego mistrza happeningów. I co prawda Palikot próbował ripostować, wyliczając dochody szefa SLD, to jednak wyszło to trochę żałośnie

Umiejętność publicznego przemawiania i argumentowania jest sztuką. Umiejętność publicznego i inteligentnego „dokopania” rywalowi sztuką niezwykle trudną. Leszek Miller udowodnił dziś, że jest w tej dziedzinie wśród prawdziwych artystów.

Fot: wiadomosci.wp.pl

One Comment

  1. Max said:

    Co by tu mówić o Leszku, dał popis :) Takie utarcie nosa należało się :)

Comments are closed.