Sportowa marka Ełku

Pojawiła się propozycja, aby w budżecie miasta na rok 2013 wpisać kwotę 200 tys. złotych na tzw. „sportową markę Ełku”. Pomysł moim zdaniem bardzo dobry.

Niewiele miast w Polsce wykorzystuje sport jako narzędzie promocji, a wiele spośród nich wydaje bardzo duże środki na sport, coraz częściej uwzględniając w swoich budżetach obok sportu dzieci i młodzieży również sport profesjonalny. Cieszę się, że Ełk coraz odważniej dołącza do takich miast, bo rola marketingu sportowego w budowaniu pozytywnego wizerunku miast jest w dzisiejszych czasach ogromna i ważna.

„Sportową markę Ełku” poznamy w przyszłym roku – o ile radni poprą odpowiedni zapis w budżecie miasta na rok przyszły (a mam nadzieję, że tak). Na chwilę obecną nie jest znany sposób wyboru marki i przydzielania środków. Michał Tyszkiewicz na swoim blogu pisze, że najprawdopodobniej będzie ogłoszony konkurs, w którym komisja wybierze najkorzystniejszą dla miasta ofertę. Niestety pojawiły się plotki, iż decyzja zapadła i sportową wizytówką Ełku będzie jedna z drużyn piłki nożnej oraz drużyna piłki siatkowej.

Nie wnikając w wiarygodność owej plotki, bo takie plotki naprawdę nie są warte uwagi, kilka słów jako mój głos w dyskusji.

Nie wątpię, że piłka nożna jest najbardziej popularnym sportem nie tylko w naszym mieście. Nie wątpię, że wpompowanie przykładowo 100 tys. złotych w Płomienia czy Mazura ułatwi tym klubom bieżące funkcjonowanie, choć uważam, że wcale nie musi przełożyć się to na ich wyniki sportowe – czego dowodzi przykład stypendiów dla piłkarzy Mazura, gdy grali w III lidze (stypendia nie uchroniły klubu od spadku do niższej ligi). Nie wątpię, że wydanie tych pieniędzy ma szanse poprawić humor ełckim kibicom, bo jest szansa, że ich ukochane zespoły będą grały lepiej. Ale nie zgadzam się z tezą, że klub dla którego damy dodatkowo 100 tys. złotych od razu stanie się „sportową wizytówką miasta”, wizytówką z której będziemy dumni i która przyczyni się do lepszej rozpoznawalności Ełku w naszym kraju.

Aby miało to sens, taki klub nie może „pałętać się” tylko i wyłącznie w III lidze, ale musi być drużyną liczącą się w kraju, osiągać sukcesy, musi być widoczny przynajmniej w Pucharze Polski. Na to niestety potrzebne są dużo większe pieniądze i wiele lat pracy (choć trzeba uczciwie przyznać, że w Płomieniu robią naprawdę dobra robotę). Czy jest na to szansa? Wątpię.

Poza tym w Ełku nie mamy infrastruktury do uczestnictwa naszych klubów w rozgrywkach na dużo wyższym poziomie. Mamy nowy, ładny stadion, ale to nowy, ładny stadion na poziomie III-ligowym. Nie wiem, czy nadaje się do grania np. w I lidze, a już na pewno nie nadaje się do grania w ekstraklasie. Wybudujemy kiedyś większy lepszy stadion? Wątpię.

Następna sprawa. Aby jakiś sport był wizytówką miasta, to nie może być tak sobie po prostu nawet dobry klub. Muszą być organizowane w mieście prestiżowe zawody, w których ten klub by uczestniczył i najlepiej osiągał sukcesy. Muszą być zawody, na które przyjeżdżać będą naprawdę silne i znane zespoły … ciekawy jestem jakie wielkie zespoły odpowiedziałyby pozytywnie na zaproszenie Płomienia czy Mazura i jak poważnie potraktowałyby takie zawody. Wątpię, że uda nam się zorganizować piłkarski turniej o którym będzie głośno w kraju.

Kończąc wątek piłki nożnej to uważam, iż raczej powinno się stawiać i dofinansowywać szkolenie dzieci i młodzieży – w budżecie miasta powinny znaleźć się oddzielne pieniądze np. dla Rony Ełk – ale może niekoniecznie na paragrafie przeznaczonym na „sportową wizytówkę miasta”.

W siatkówce może jest i trochę łatwiej, może nawet trochę taniej, ale i tam drużyny z czołówki krajowej muszą mieć budżet, na który ełckich drużyn nigdy nie będzie stać. Niemniej jakby były bardzo dobre wyniki …

Na co zatem, moim zdaniem, warto postawić?

Przede wszystkim na sport, w których rywalizuje się indywidualnie, w którym, gdy trafi nam się prawdziwy talent (a takich w Ełku jest mnóstwo) to dodatkowe pieniądze pozwolą go zatrzymać w naszym mieście i umożliwić dalszy rozwój. 100 tys. złotych umożliwi starty takiemu zawodnikowi w wielu ważnych imprezach, pozwoli dobrze przygotować się do sezonu – w przypadku klubu piłkarskiego 100 tys. złotych jest „kroplą w morzu potrzeb”. I wcale nie musi być to krótkoterminowa wizytówka miasta. Przykłady ełckiego wioślarstwa, a już na pewno kolarstwa udowadniają, że w naszym mieście talenty pojawiać się mogą dosłownie „co chwilę”.

Druga ważna sprawa, o której warto pamiętać to, to że strategia marketingowa – najlepiej (a na pewno najtaniej), gdyby opierała się na tym, co już istnieje (infrastruktura, warunki naturalne). Budowa od podstaw czegoś nowego nie ma, przynajmniej na razie, sensu.

Więc? Więc Ełk to doskonałe miejsce do uprawiania sportów wodnych. Mamy świetne warunki do trenowania wioślarstwa, kajakarstwa, pływania, żeglarstwa. W tych dyscyplinach nie potrzeba też znaczących nakładów. Już mamy wybitnych trenerów, mamy łódki, infrastrukturę, doświadczenia, osiągnięcia i co najważniejsze młodzież garnącą się do tych sportów.

Niewielkich nakładów wymagają też sporty walki – w  Ełku jest gdzie ćwiczyć i tu także mamy dobrych trenerów. Gotowa infrastruktura czeka na lekkoatletów. Nowy, wyremontowany stadion miejski i nowo wybudowany  stadion przy ZS nr 1 aż proszą się o wychowanie wspaniałych zawodników.

Osobnym tematem jest ełckie kolarstwo. Niegdyś naprawdę słynne w całym kraju … dziś, szkoda gadać jak szybko i łatwo można zmarnować dorobek dwóch pokoleń … ale to temat na oddzielny artykuł. Aby reaktywować kolarstwo na całkiem niezłym poziomie raczej nie trzeba gigantycznych pieniędzy.

To tylko przykłady, z którymi, moim zdaniem, wiąże się też względna łatwość w zorganizowaniu wielkich imprez. Zdaje się Mistrzostwa Polski w wyścigach przełajowych odbywały się w Ełku trzykrotnie. Gale sportów walki też już były – a na jeziorze mogą rywalizować nie tylko smocze łodzie. Trzeba jednak pamiętać, iż tylko wydarzenie, które ma charakter cykliczny, odnosi sukces.

 

One Comment

  1. Mr. Big said:

    Mamy nowy, Ĺ‚adny stadion, ale to nowy, Ĺ‚adny stadion na poziomie III-ligowym. Nie wiem, czy nadaje siÄ™ do grania np. w I lidze, a juĹĽ na pewno nie nadaje siÄ™ do grania w ekstraklasie. – MoĹĽna tutaj Ĺ›miaĹ‚o rĂłwniez wspomnieć o problemach zwiÄ…zanych z samym stadionem. KruszÄ…ce siÄ™ trybuny i scieĹĽki piesze, problem z bieĹĽniÄ… itd. Ale nie chcÄ™ siać tutaj pesymizmem. PomysĹ‚ sportowej marki EĹ‚ku jest ciekawym pomysĹ‚em lepszym niĹĽ obecna promocja miasta za pomocÄ… fajerwerkĂłw. Co do finansowanie zespoĹ‚Ăłw uwaĹĽam, ĹĽe to niezbyt trafny pomysĹ‚. Tak jak autor zauwaĹĽyĹ‚, w EĹ‚ku jest wielu sportowcĂłw z różnych dyscyplin, ktĂłrzy juĹĽ teraz osiÄ…gajÄ… sukcesy na miarÄ™ mistrzostw Polski czy nawet Ĺšwiata i takich nam przede wszystkim trzeba. Jednak mam wÄ…tpliwoĹ›ci czy z takim zadĹ‚uĹĽeniem jakie posiada miasto uda siÄ™ zrealizować takie pomysĹ‚y.

Comments are closed.