Robi się ciekawie

Zaskakująco dobry wynik Palikota w ostatnich wyborach parlamentarnych, beznadziejny SLD, a teraz dzisiejsze, moim zdaniem komiczne, wyrzucanie „ziobrystów” z PiS powodują, że w polskiej polityce robi się całkiem ciekawie. Dlaczego? Bo to według mnie początek całkowitej przebudowy sceny politycznej. Procesu, który potrwa jeszcze długo, co najmniej do 2015 roku, ale który jest moim zdaniem nieuchronny.

Kto zyska?

Myślę, że Ziobro i jego ekipa. Zbigniew Ziobro doskonale zdawał sobie z tego sprawę, że zostanie wywalony. Sam wybrał moment konfrontacji, a z trudem ukrywane zadowolone miny Cymańskiego i Kurskiego świadczą tylko o tym, iż wszystko było starannie zaplanowane i przemyślane.

Nowa partia, która być może pozbiera elektorat Rydzyka, Prawicę Rzeczypospolitej, może część PJN-u, pewnie jakieś  środowiska wolnorynkowe, kojarzone z UPR i KNP, moim zdaniem przy 50% frekwencji liczyć będzie nawet na 10 % poparcia. Ani to dużo, ani mało … na pewno lepsze to niż ciągłe upokorzenia ze strony Kaczyńskiego. Zacznie się też o wiele milsze głaskanie przez ojca dyrektora.

W Ełku nasz lokalny „ziobrysta” Wojciech K. już pewnie rozmarzył się myśląc o strukturach nowej partii. Należy życzyć mu powodzenia i miejmy nadzieję, że będzie miał więcej chętnych niż pięciu, bo jak nie, to nie zapełni list w następnych wyborach samorządowych. No ale Wojtek ma pewnie liczną rodzinę.

Zyska też Palikot. Partia Ziobry na wroga z pewnością upatrzy sobie byłego posła PO. Z kolei nowy samozwańczy lider lewicy wyrośnie na obrońcę Polaków przed niebezpieczeństwem jakim jest trio Ziobro – Kurski oraz ojciec Rydzyk w tle – a to wieksze zagrożenie niż obłąkany prezes. Konflikt PO – PiS powoli zastąpi konflikt Ziobro – Palikot … a to tylko wpłynie na wzrost ich poparcia. Ludzie kochają takie show. Poprzednie się znudziło, czas na nowe.

Kto straci?

Na pewno PiS. To powolny polityczny zgon tej partii i jej prezesa. Tym razem odpływ wywalonych polityków i ich zwolenników będzie bardzo bolesny, bo odpłynie także elektorat. Szósta przegrana PiS w wyborach, odejście Ziobry sprawi, że prawicowy elektorat przestanie widzieć w partii Jarosława Kaczyńskiego skutecznego obrońcę bliskich mu wartości. I będzie „po ptokach”. Ta partia z pewnością już niczego nie wygra. Tyle że agonia partii trochę potrwa, pewnie kilka lat. Ale może na jej gruzach wyrośnie coś nowego?

Jak będzie zyskiwał Palikot tracić będzie SLD. Moim zdaniem obserwujemy powolną agonię tej partii. Nic dziwnego, kojarzy się bowiem z czymś nudnym, starym, z przywódcami bez haryzmy i „politycznych jaj”. Trochę szkoda, bo jest tam sporo mądrych ludzi, ale myślę, że znajdą oni miejsce gdzieś indziej. Gdzie? Może w Platformie, może w czymś co powstanie na gruzach SLD – pożyjemy, zobaczymy.

A co z Platformą?

Są według mnie dwie możliwości. Albo będzie rządzić w Polsce przez wiele jeszcze lat, budując tak jak to jest obecnie partię wielofrakcyjną, w której pomieszczą się i konserwatyści Gowina i ludzie lewicy tacy jak Rosatii, Arłukowicz czy Borowski – i wówczas naprawdę nie bedzie będzie z kim przegrać. Albo pęknie na pół jak PiS co będzie początkiem jej końca. Jak będzie? Sam chciałbym to wiedzieć.

Rys. Mleczko – Polityka 43/2006

One Comment

  1. Mr. Big said:

    Ciekawe rozwaĹĽania, teraz poczekamy i zobaczymy co siÄ™ sprawdziĹ‚o :). Co do naszego EĹ‚ckiego „ziobrysty” to zapewne bÄ™dzie wysoko w strukturach nowej formacji politycznej, no ale zobaczymy :)

Comments are closed.