Odświętny poseł

20431405Poseł PiS z Ełku w patriotycznym uniesieniu napisał list do mieszkańców. Pokrótce, co w nim czytamy:

Będąc członkiem delegacji parlamentarzystów RP, która specjalnym pociągiem wyruszyła do Katynia w dniu 10 kwietnia 2010 roku – myślałem, że to właśnie ja, jako Poseł znajduję się w centrum wydarzeń i centrum narodowej rozpaczy.

Muszę się przyznać, że trochę nie rozumiem tego zdania. Ma jakąś dziwną konstrukcję nie tylko ze względów językowych, ale też ze względu na zawarty w nim sens. Co w tym dziwnego, iż poseł myśli, że jest najważniejszy i znajduje się w centrum wydarzeń. Znając chłopaków z PiS to oni zawsze tak myślą. Pamiętam jak kiedyś, kiedy autor listu nie był jeszcze posłem, a zwykłym członkiem zarządu w Starostwie Powiatowym w Ełku powiedział mi, że nie widzi sensu słuchać rad ludzi z PO. Oni – jak twierdził mają same sukcesy, co według niego oznaczało, że zawsze postępują słusznie. Nie kwestionowałem tego, gdzież bym śmiał. Tym bardziej, że wkrótce po tym został posłem. Słowo „ja” powinien napisać z dużej litery – brzmiałoby bardziej dostojnie. Nie wiedziałem też, że było „centrum narodowej rozpaczy”. Może jednak posłuchajmy wytłumaczenia dlaczego poseł źle myślał.

Ale dziś wiem, że byłem w błędzie. Dziś jestem mądrzejszy o mądrość Nas Ełczan, która mnie zawstydziła.

Nie lubię takiej gry – gdy pisze się podtekstami. Lubię, gdy pisze się prosto w twarz o czym się myśli. Czym tak bardzo powaliła (a raczej zawstydziła) pana posła mądrość Ełczan?

Gdy wróciłem do Ełku wiedziałem, że atmosfera Naszych ulic jest identyczna z atmosferą porannego katyńskiego lasu, który widział moje łzy i łzy delegacji parlamentarzystów z Polski.

 No to już wszystko wiemy. Atmosfera ełckich ulic widziała łzy pana posła! Nie wiem, czy to jest powód do zawstydzenia. Każdy czasem płacze, a tragedia która dotknęła Polskę i Polaków wycisnęła wiele łez. Nie ma się czego wstydzić panie pośle. Czytajmy dalej.

Pokazaliśmy, że jest w Nas wielki entuzjazm, który został obudzony przez narodową tragedię, jaką jest tragiczna śmierć elit, na czele z Parą Prezydencką.

Tego też nie rozumiem. Nie głosowałem na Lecha Kaczyńskiego, nie zgadzałem się z jego obozem politycznym, ale stwierdzić, iż ich tragiczna śmierć wzbudza entuzjazm! To jakiś koszmar, tym bardziej z ust posła PiS! Panie pośle trochę szacunku dla zmarłych!

Warto tą wzbudzoną aktywność kontynuować. Co należy z nią dalej robić? Jak możemy ją wykorzystać? Odpowiedź jest prosta – warto działać! Tragiczna śmierć naszych rodaków – wymaga uzupełnienia potężnej wyrwy w polskiej i ełckiej debacie publicznej.

No, to już brzmi trochę lepiej. Całkowicie się zgadzam. Warto być aktywnym, warto działać. Mam tylko pytanie dotyczące tej wyrwy w ełckiej debacie publicznej, którą trzeba uzupełnić. Nie zauważyłem kogo wyrwało … Dalej poseł w patriotycznym uniesieniu pisze, że jest dumny, iż jest jednym z nas – Ełczaninem. Bo jak twierdzi:

Bo Polska, to Nasz najbliższy sąsiad żyjący w zadłużonym mieszkaniu i jego balkon z dumnie łopoczącą flagą.

Osobiście bym wolał, aby Polacy nie musieli żyć w zadłużonych mieszkaniach. Chciałbym, abyśmy żyli normalnie, zarabiając tyle, by nasze mieszkania nie były obciążone zaległościami finansowymi.

Bo Polska, to obietnica i szlachetne dążenie ku wartościom wskazany przez elity obecnej i minionych epok.

Zamiast obietnic wolałbym rzeczywistość.

Bo Polska, to dumny obowiązek mówienia prawdy w każdych okolicznościach.

Skoro poruszyliśmy temat prawdy. Do napisania tego artykułu zainspirowały mnie komentarze znajdujące się pod listem. Powtarzam więc pytanie zawarte w jednym z nich. Delegacja ełckiego PiS wyjechała do Warszawy, by oddać hołd tragicznie zmarłej parze prezydenckiej. Podobno, gdy przybyli na miejsce okazało się, że kolejka jest bardzo długa, za długa, by marnować czas na stanie w niej. Podobno wówczas, uczestnicy tego wyjazdu zostawili wieniec pod płotem Belwederu i wrócili spokojnie do Ełku. Obowiązek odbębniony. Chciałbym, aby w imię prawdy pan poseł publicznie zaprzeczył tym niesmacznym oskarżeniom. Jak można twierdzić, że ełcka delegacja PiS tak nieładnie potraktowała w końcu swojego prezydenta. Panie pośle, czemu pan nie interweniuje  w tej sprawie! Wszyscy czekamy!

Potem jest najfajniejsze:

Zapraszam wszystkich Ełczan do kontynuowania narodowego uniesienia, zapraszam do działania na rzecz społeczeństwa i siebie nawzajem. Polska i Ełk Nas potrzebuje. Zapraszam, nie jako dumny, odświętny Poseł Prawa i Sprawiedliwości, który był w Katyniu w dniu 10 kwietnia 2010 roku, ale jako Wojciech Kossakowski – ełczanin, jeden z Nas.

Szczególnie podoba mi się ten: „odświętny Poseł Prawa i Sprawiedliwości, który był w Katyniu w dniu 10 kwietnia 2010 roku

Dalej dowiadujemy się, że pan poseł ma sklep spożywczy – przepraszam, jego żona ma.

 Zapraszam jako mieszkaniec rejonów ul. Kilińskiego, były właściciel sklepu spożywczego.

I to jaki! Nie mieszkam w tym rejonie Ełku, ale z tego co słyszę i co piszą ełczanie w komentarzach, sklep ten jest czynny, kiedy wszystko inne jest zamknięte na cztery spusty. Był czynny nawet w czasie pogrzebu pary prezydenckiej. Ten facet naprawdę ciężko pracuje. Nic dziwnego, że jest taki zmęczony – ale to przecież zaleta a nie wada.

Polska i Ełk potrzebuje właśnie takich jak My, normalnych, codziennych, zmęczonych Nas.

Wolałbym być jednak wypoczęty. Człowiek zmęczony jest mało produktywny i trudno mu się skupić, nie mówiąc o tym, aby coś mądrego napisać.

Tak na koniec mała polityczno – marketingowa rada. Czasem łatwiej wygrać wybory, gdy nikt nas nie zna i niesieni jesteśmy szyldem partyjnym. Gdy już damy się poznać, gdy już nas znają, na zwycięstwo może być za późno. Szczególnie na lokalnym podwórku.

One Comment

  1. Mr. Big said:

    OdnoszÄ…c siÄ™ do Listu otwartego Pana PosĹ‚a Kossakowskiego, moĹĽna Ĺ›miaĹ‚o stwierdzić, iĹĽ pewien etap edukacji Pana PosĹ‚a ominÄ…Ĺ‚. JÄ™zyk polski jest naszym ojczystym jÄ™zykiem, wiÄ™c jestem delikatnie mĂłwiÄ…c zdziwiony nieznajomoĹ›ciÄ… stylistyki, prezentowanÄ… przez tego pana. CzytajÄ…c list moĹĽna Ĺ›miaĹ‚o stwierdzić, ĹĽe ten pan „coĹ› tam” chciaĹ‚ nam przekazać ale nic z tego nie wyszĹ‚o. JakieĹ› porĂłwnania, metafory, wszystko poplÄ…tane i bardzo niezrozumiaĹ‚e. LiczÄ™ na dalsze wypowiedzi „naszego” reprezentanta w parlamencie, zawsze poprawiajÄ… mi one humor i budzÄ… uĹ›miech na twarzy. – Choć fajnie byĹ‚oby czasem usĹ‚yszeć coĹ› naprawdÄ™ przemyĹ›lanego i zaprezentowanego dla dobra Polski i EĹ‚czan.

Comments are closed.