Coś się zmienia?

1385355752_by_KliczeK_innerMamy za sobą ostatni „wielki” polityczny weekend 2013 roku. Pozornie nie wniósł nic nowego.

Platforma Obywatelska zakończyła wewnętrzne wybory i teraz będzie musiała udowodnić, że ma jeszcze ciekawą ofertę dla większości Polaków. Donald Tusk ma to co chciał – pełną odpowiedzialność.

Jarosław Kaczyński po raz enty przestrzegał przed niesprecyzowanymi mrocznymi siłami zła i przekonywał, że jeszcze w historii Polski tak źle jak obecnie nie było – rozumiem, że w latach stalinowskich oraz w czasach okupacji hitlerowskiej też … w sumie nic nowego.

Leszek Miller … jakoś nie zauważyłem. Podobno próbował przekonywać, iż w czasach PRL-u było lepiej i warto pomyśleć o powrocie do pomysłów z tamtego okresu. Wygląda to na jakąś zapowiedź wojny o „wykluczony” elektorat, który obecnie jest „w rękach” PiS-u. Zapowiada się ciekawy przyszłoroczny pojedynek między SLD, a PiS. W sumie nie znam szczegółów, bo media kompletnie Millera olały. „Wycinanie” Schetyny było dla telewizji dużo ciekawsze.

Jednakże oglądając programy publicystyczne mam wrażenie, że coś się zmieniło. Chociażby to, że część publicystów, którzy zawsze kojarzeni byli z sympatiami wobec PiS, teraz tę partię zaczynają delikatnie, ale coraz śmielej krytykować. Jednocześnie czuć coraz cieplejsze uczucia wobec Gowina. Zaczynam mieć więc przeświadczenie, że mogłem nie mieć racji mówiąc, że nowa partia nie ma żadnych szans. Jeżeli tendencja w mediach się utrzyma, Polska Razem JG zacznie powoli „spychać” PiS coraz bardziej „na prawo” zabierając im punkty w sondażach wyborczych. To byłaby zapowiedź większych zmian.

PS. kliknik na rysunek :) Tak wyglądają pojedynki polityczne.