Są jeszcze odważni ludzie

Igor TuleyaPrzerażenie miesza się we mnie z przejęciem – takie są komentarze większości dziennikarzy, którzy zapoznali się z zeznaniami świadków w głośnym procesie Mirosława G.

I nic dziwnego. Ich lektura odbiera mowę, ale pozwala także zrozumieć, co miał na myśli sędzia Tuleya mówiąc o CBA z czasów pisowskich: taktyka organów ścigania może budzić przerażenie; skojarzenia z przesłuchaniami w czasach stalinowskich.

Podziwiam sędziów, którzy z taką odwagą są w stanie ocalić prawdę i fundamentalną rzetelność, bez względu na polityczne i społeczne naciski. Takim człowiekiem jest właśnie Igor Tuleya. Jest on sędzią niezawisłym i nie boi się okazać swojej niezawisłości w imię podstawowych wartości. Napawa mnie to optymizmem, bo okazuje się, że w czasach, w których dla uniknięcia „politycznego jazgotu” większość woli siedzieć cicho i publicznie nie wyrażać tego co naprawdę myśli, są tacy ludzie, którzy zawsze i wszędzie, w najbardziej sprostytuowanym okresie opierają się złu i w każdych okolicznościach próbują znaleźć elementy prawdziwej sprawiedliwości.

Jednakże odwaga sędziego drogo go może kosztować, bo teraz zacznie się na niego polowanie. Nagonka już ruszyła, a jak pisał Ksawery Pruszyński, w Polsce nagonki organizuje się wzorowo. Przykładów nie brak. Sam doświadczyłem tego niejednokrotnie na własnej skórze, łącznie z próbą wywalenia mnie z pracy.

Zatem niech się pan trzyma, panie sędzio!

Fot: TVN24.PL

One Comment

  1. EMIL said:

    Panie SÄ™dzio i czytelnicy jest szansa na normalność i sprawiedliwość . GĹ‚owa do gĂłry 😛

Comments are closed.