Być rycerzem, elfem, magiem

Przedzierać się przez las z obawą, iż wytropią cię złowrogie, ciemne siły Mordoru, podpisywać przymierze z krasnoludami, elfami lub być na usługach wszechpotężnego maga … zastrzeżone tylko dla książek, filmów lub wyobraźni? Niekoniecznie.

Fani LARP przenoszą się w światy, o których zwykli śmiertelnicy mogą tylko poczytać lub pomarzyć. LARP to rozgrywana na żywo gra terenowa, w której gracze jak najpełniej wcielają się w odgrywane przez siebie postaci. Gry zazwyczaj odbywają się w wyimaginowanych światach, tworzonych przez organizatorów. Są to swoiste teatry improwizacji, a można stworzyć cokolwiek: świat zamieszkany przez orki, gobliny, elfy, krasnoludy – niczym z Tolkienowskiej powieści, albo świat znany z serialu Battlestar Galactica. Co tylko sobie wymyślimy, co tylko przyjdzie nam do głowy, albo wyczytamy w powieści fantasy. Jedynym ograniczeniem jest tak naprawdę nasza wyobraźnia.

Istotne są umiejętności aktorskie. Każdy z uczestników po prostu z przekonaniem musi wczuć się w postać, ze wszystkimi jej wadami i zaletami.

Nad prawidłowym przebiegiem zabawy oraz przestrzeganiem ustalonych wcześniej reguł czuwają organizatorzy i „duchy opiekuńcze”. Ich zadaniem jest też dopilnowanie, aby gra była bezpieczna.

Z LARP-ów się nie wyrasta. W zabawie biorą udział zarówno nastolatki, jak i osoby przeżywające drugą młodość, które na co dzień są poważnymi rodzicami, urzędnikami, przedsiębiorcami – podczas gry wszyscy z entuzjazmem wcielają się w fantastyczne postaci z naszych marzeń.

Koszt wzięcia udziału w konwencie to zazwyczaj kilkadziesiąt złotych, ważne jest także stworzenie odpowiednio dobranego kostiumu. Niektórzy gracze potrafią wydać na strój nawet kilka tysięcy złotych – to nie tylko suknie, biżuteria, buty szyte na zamówienie, ale także bezpieczna stylizowana broń – walka jest bowiem istotną częścią większości gier. Trzeba też pamiętać, aby nie było żadnych eksponatów związanych z nowoczesnością – zegarków, komórek itd. Klimat musi być w 100 proc. autentyczny.

Profesjonalna gra często nie kończy się po kilku godzinach, a trwa nawet kilka dni. Dlatego też takie spotkania przygotowywane są z noclegami, w odpowiednio przygotowanych miejscach.

A może by zorganizować coś takiego i u nas? Chętnych zapaleńców z pewnością by nie zabrakło.

Fot: Gazeta.pl

One Comment

  1. Mr. Big said:

    PomysĹ‚ ciekawy i swego czasu rĂłwnieĹĽ w EĹ‚ku dość popularny. Kilka lat temu byĹ‚y organizowane takie inscenizacje, ale liderzy grupy powyjeĹĽdĹĽali (jedni na studia, inni za granicÄ™) i aktualnie chyba wszystko przycichĹ‚o. Nawet na eĹ‚ckim forum LARPa przycichĹ‚o http://www.larpelk.fora.pl/ – a szkoda.

Comments are closed.