Kategoria: Platforma Obywatelska

Doofenshmirtz_and_Perry_on_SeesawPodstawą zwycięstw Napoleona była współpraca z dobrymi marszałkami, którzy mieli nie tylko umiejętności, ale i szczęście.

Mówiąc te słowa Grzegorz Schetyna wyciąga rękę do zgody i nawołuje do zakończenia wcześniejszych sporów. Zamknięcie kwestii, które czas nas różnią i skonstruowanie precyzyjnej mapy drogowej następnych lat – to, jak mówi – podstawa do dalszego skutecznego działania.

Dodaje, że aby działać skutecznie, musi być to działanie wspólne. Lider musi mieć osoby, które go wspierają. Historia uczy, że tylko wspólne działania dają szansę na sukces i jeśli się o tym zapomni to od razu skazuje się na porażkę. Schetyna pokreślił, że obecnie mamy trudny czas dla PO, ale prawdziwą, dobrze zorganizowaną partię poznaje się po tym, jak go przechodzi.

W pełni zgadzam się z byłym marszałkiem. Ma rację twierdząc, iż podstawą sukcesu zawsze jest dobra współpraca i zaufanie. Czas wojenny, różnic i konkurencji w Platformie musi mieć swój natychmiastowy koniec.

Niestety są tacy, którzy wyciągniętą na zgodę rękę, traktują jako słabość drugiej strony. Nic bardziej mylnego, zgoda buduje, niezgoda niszczy – wszystkich bez wyjątku. Normalni ludzie to dobrze wiedzą. Normalni … jednakże nie zawsze mamy do czynienia z ludźmi normalnymi.

W życiu politycznym zdarzają się delikwenci, którzy w swojej arogancji, głupocie i może nawet w jakimś obłąkaniu, w geście zgody doszukują się, oprócz słabości godzącego się, podstępów, spisków, niecnych planów, które mają wyeliminować go z życia społecznego. Dodatkowo tworzą sobie, widzą gdzieś w swoim umyśle, tylko jednego przeciwnika, który w ich mniemaniu pociąga wszystkie wrogie mu sznurki. Nie rozumieją, że jedynym ich wrogiem są oni sami dla siebie. To swoim postępowaniem zniechęcają i odtrącają ludzi, sami niszczą swoje życiowe szanse i ambitne plany polityczne. Nikt inny, tylko oni sami! Dopóki tego nie zrozumieją zawsze będą skazani na polityczny niebyt.

Platforma Obywatelska

Egzamin na prawo jazdy kategorii A i B będzie przeprowadzany we wszystkich miastach prezydenckich, czyli także w Ełku.

Taką zmianę wprowadza projekt nowelizacji ustawy o kierujących pojazdami przygotowany przez posłów Platformy Obywatelskiej. Dziś egzamin na prawo jazdy można zdawać jedynie w miastach na prawach powiatu.

Celem nowelizacji jest zmniejszenie korków powodowanych przez samochody szkół jazdy na ulicach miast, w których istnieją obecnie ośrodki ruchu drogowego, a także zwiększenie dostępności ośrodków egzaminacyjnych.

Proponowana zmiana jest niewątpliwie efektem zaangażowania oraz konkretnych działań podejmowanych przez posła Andrzeja Orzechowskiego i z pewnością to jego zasługa, że egzamin na prawo jazdy wraca po długiej przerwie do Ełku.

Inne Platforma Obywatelska

Zarząd Koła Miejskiego Platformy Obywatelskiej w Ełku, na ostatnim posiedzeniu, przyjął uchwałę skierowaną do władz wojewódzkich – do marszałka województwa warmińsko-mazurskiego oraz wojewody, w której apeluje, aby Ełk nie był pomijany przy tworzeniu delegatur i innych jednostek organizacyjnych tych urzędów.

Co prawda w Ełku są już delegatury, zarówno urzędu wojewódzkiego, jak i marszałkowskiego, ale są to według oceny władz struktur miejskich PO placówki za małe – Ełk jest ważnym miastem w województwie, stolicą jego wschodniego regionu.

Lokalne władze PO sprzeciwiają się także polityce, która przy tworzeniu, bądź likwidacji takich placówek kieruje się tylko i wyłącznie kryterium ekonomicznym. Samorządy są powołane po to aby służyć obywatelom, a nie przynosić zyski. Mają swoim mieszkańcom ułatwiać życie, a najlepszym na to sposobem jest sprawne załatwianie ich spraw.

Platforma Obywatelska Polityka Samorząd

Od wczoraj Zarząd Koła Miejskiego w Ełku ma dwóch nowych wiceprzewodniczących. Do Waldka Pieńkowskiego dołączyła Joanna Porucznik oraz Wiesław Żmuda.

Asia jest nauczycielką i jak sama określiła – szczęśliwą żoną i matką borykającą się z większymi i mniejszymi problemami dwojga swoich dzieci.

Wiesław to znany ełcki przedsiębiorca oraz wieloletni działacz piłkarski, m.in. prezes i członek zarządu klubu MKS Mazur Ełk.

Ze swojej strony serdecznie im gratuluję.

Platforma Obywatelska

W polityce jest tak, że nie zawsze ma się rację. Nikt nie ma monopolu na mądrość oraz jedynie słuszne rozwiązania i często jest tak, że nawet historia nie jest w stanie pokazać kto miał rację.

Na szacunek powinni jednak zasługiwać ci politycy, którzy do swojej wizji i przekonań dodają konkretne rozwiązania. Tacy co nie ograniczają się tylko do bezpłciowego teoretyzowania, a podają przykłady, wskazują drogę, przedstawiają wyliczenia i fachowe opinie. Takie było niedawne expose premiera, takie też było wystąpienie Radosława Sikorskiego wygłoszone w Niemieckim Towarzystwie Polityki Zagranicznej.

Niestety przemówienie spotkało się z silną krytyką ze strony części polskiej opozycji. Solidarna Polska oraz Prawo i Sprawiedliwość rywalizując o tytuł prawdziwej i jedynej opozycji, licytując się między sobą, która w sposób bardziej wyrazisty strzeże polskiej niepodległości, zgodnie zaatakowały polskiego ministra. Joachim Brudziński stwierdził nawet, że „z wystąpienia Radka Sikorskiego dowiedzieliśmy się, że gwarantem polskiego bezpieczeństwa jest powrót do IV Rzeszy, do hegemonii Berlina i Niemiec”. Trudno o większą bzdurę … ale czego można spodziewać się po przedstawicielach PiS, pewnie nawet nie czytali tekstu przemówienia ministra. Coś tam usłyszeli i teraz coś tam plotą.

Jakie były wygłoszone postulaty przedstawiciela polskiego rządu?

Europejski interes gospodarczy zwalczać miałaby zmniejszona ponad dwukrotnie, ale wzmocniona nowymi uprawnieniami Komisja Europejska. Miałaby być ona instytucją weryfikującą, czy plany budżetów lub reform w poszczególnych państwach członkowskich są realistyczne oraz czy nie stwarzają zagrożenia dla gospodarki unijnej. Nieprzestrzeganie dyscypliny miałoby skutkować sankcjami, zaś budżety krajów o nadmiernym deficycie nie mogłyby zostać wprowadzone w życie bez akceptacji Komisji. Komisja Europejska uzyskałaby również możliwość ingerencji w tych państwach, które byłyby niezdolne do udźwignięcia swoich długów, zaś państwa „uporczywie łamiące zasady” ryzykowałyby nawet zawieszenie w swoich prawach głosu. Sikorski mówił też o zreformowaniu systemu wyborczego do europarlamentu, dzięki któremu część parlamentarzystów wybierana byłaby ze wspólnej, ogólnoeuropejskiej listy.

Zaznaczał jednocześnie, iż powinny istnieć obszary polityki poszczególnych państw, takie jak: tożsamość narodowa, religia, styl życia, moralność publiczna oraz stawki podatku dochodowego i podatku VAT, w które Bruksela nie mogłaby ingerować.

Mało konkretnie? W sposób zagrażający polskiej suwerenności? Niech każdy odpowie sobie sam.

Platforma Obywatelska