Ważne decyzje inwestycyjne

Wśród wielu problemów, z którymi na co dzień zmaga się samorząd miejski, dwa z nich można rozwiązać jedną inwestycją.

Jakie to problemy i jaka inwestycja?

Pierwszy, to niebezpieczeństwo bomby ekologicznej, jaką z pewnością jest giełda samochodowa. Jak każdy z nas wie, znajduje się ona w sąsiedztwie ełckiego rynku, cmentarza komunalnego, tuż obok leniwie płynącej rzeki Ełk. Nikt już chyba w Ełku nie pamięta, kiedy w tym miejscu zaczęła funkcjonować. Prawdopodobnie pojawiła się spontanicznie wraz z pierwszymi rodzinnymi samochodami. Przez wiele lat ten nieprzystosowany do tego teren chłonął wszelkie motoryzacyjne zanieczyszczenia – oleje, płyny samochodowe, smary – i chyba nikt nigdy nie zastanawiał się, ile z tej trucizny przedostało się już do rzeki. Giełda samochodowa nie może funkcjonować na terenie nie utwardzonym – tak jak niestety w Ełku.

Ponadto w miastach – w Polsce i na świecie – giełdy samochodowe znikają z centrum miast także ze względów estetycznych. Przenoszone są na obrzeża, do dzielnic przemysłowych. Obszar obok placu Jana Pawła II jest miejscem reprezentacyjnym i nic dziwnego, że władzom Ełku zależy na jego wizerunku.

Aby giełda samochodowa mogła w tym miejscu dalej funkcjonować należałoby zalać betonem cały teren i co najmniej wykonać oddzielną sieć odprowadzającą ścieki samochodowe. Chyba nie trzeba tłumaczyć, ile taka inwestycja mogłaby kosztować. O wiele prościej i zdecydowanie taniej jest giełdę przenieść gdzieś w bezpieczne miejsce. Gdzie? Jest kilka pomysłów, ale o tym następnym razem, tym bardziej, że jeszcze nic nie jest przesądzone.

Z kolei na pewno nie zniknie giełda towarowa. Mało tego, będzie powiększana – myśli się o zagospodarowaniu nieużywanych dotychczas gruntów wokół targowiska. Pojawiają się też pomysły dotyczące urozmaicenia handlu, co będzie możliwe np. po wybudowaniu hali targowej – co pozwoliłoby zwiększyć ilość asortymentu, którego obecnie do handlu nie dopuszczają służby sanitarne. Hala ta mogłaby funkcjonować 7 dni w tygodniu.

Wracając do tematu – jeżeli zostanie podjęta decyzja o przeniesieniu giełdy samochodowej to pojawia się pytanie, co zrobić z tak rozległym terenem w centrum miasta. Niestety, badania geologiczne raczej wykluczają w tym miejscu inwestycje budowlane. Obszar przy rzece, na terenie zalewowym jest grząski i koszty dostosowania gruntu mogą powodować nieopłacalność inwestowania.  Dlatego też powstał pomysł usadowienia tam pełnowymiarowego boiska do piłki nożnej. To rozwiązałoby drugi ze wspomnianych na wstępie problemów.

W ostatnich latach nasze samorządy zainwestowały mnóstwo pieniędzy w infrastrukturę sportową. Powstało m.in. kilka orlików i boisk przy szkołach. Niestety, poza stadionem miejskim, który ze względu na nawierzchnie trawiastą nie może być nadmiernie eksploatowany, brak jest pełnowymiarowego boiska do ćwiczeń. Dodatkowo decyzja o utworzeniu szkoły sportowej w Ełku niejako „wymusza” potrzebę jego powstania. Nic dziwnego, że władze miasta chcą ten brak uzupełnić.

Nie jest jeszcze przesądzone, czy boisko powstanie w miejscu obecnej giełdy samochodowej. Rozważanych jest kilka miejsc. Są jeszcze tereny niedaleko wąskotorówki, za dawnym FSO, przy „Żółtych Piaskach”, przy ul. Bema za ZEM. Jednakże każda z tych lokalizacji ma swoje wady, których „przeskoczenie” jest albo niezwykle kosztochłonne (np. w wypadku „odlesiania”), albo bardzo długotrwałe (zmiana planów zagospodarowania przestrzennego).

Oczywiście miejscówka przy rzece też nie jest pozbawiona wad – chociażby daje małe szanse na jakąś poważniejszą rozbudowę kompleksu w przyszłości, jednakże jest to pomysł, moim zdaniem, całkiem rozsądny, na pewno najtańszy – z uwagi na fakt dobrego dostępu do mediów. Lokalizacja w centrum miasta zdaje się zmniejsza także późniejsze koszty eksploatacji obiektu.

Według założeń ma to być boisko treningowe dla ełckich, a także i dla przyjezdnych drużyn piłki nożnej, które chciałyby w Ełku trenować. Według wstępnych planów boisko zajmie obszar około 2,8 ha i ewentualnie będzie położone wzdłuż rzeki (zamieszczone zdjęcie na charakter jedynie orientacyjny).

Inwestycję planuje się przeprowadzić w okresie dwuletnim. W przyszłym roku ma zostać wybudowane boisko ze sztuczną nawierzchnią, z piłkochwytami i utwardzonym dojściem. W 2016 roku powstałoby zaplecze – estetyczny i funkcjonalny budynek szatniowo-sanitarny z dwiema nowoczesnymi szatniami oraz oświetlenie i składane, przenośne trybuny na około 300 miejsc. Trybuny te można będzie wykorzystywać przy wszystkich innych imprezach organizowanych na terenie Ełku. Cały teren będzie oczywiście ogrodzony.

Szacunkowy, całkowity koszt inwestycji ma wynieść 4.098 tys. złotych. Już wiadomo, że będzie możliwość uzyskania dofinansowania z Funduszu Kultury Fizycznej i Sportu w wysokości 30 proc. wartości, tj. w kwocie ok. 1.229 tys. złotych – jest bardzo duże prawdopodobieństwo, iż Urząd Marszałkowski przyzna naszemu miastu tę kwotę. Czas więc podjąć jakieś wiążące decyzje.