Prężenie muskułów

Czy wydarzenia z pierwszej sesji pokazują nam jak będą wyglądały sesje Rady Miasta w obecnej kadencji? – takie oto pytanie zadano mi podczas przerwy podczas pierwszego posiedzenia.

 

Pat w głosowaniach trwał w najlepsze, trzecia runda nie wyłoniła nowego przewodniczącego i nic nie wskazywało, by następne próby coś dały. Trzeba było w końcu przerwać obrady – przede wszystkim, aby ochłonąć.

 

Czy tak będzie przez najbliższe 5 lat, kiedy to każda ze stron prężyć będzie muskuły udowadniając przy każdym głosowaniu, że skoro nie może być po ich myśli, to nie będzie po niczyjej? Czy może chodziło tylko o wybór przewodniczącego?

 

W kadencji, gdy jedno ugrupowanie ma istotną przewagę, kiedy radni spokojnie wykonują swoją pracę, rola Przewodniczącego Rady Miasta nie jest wymagająca. Podczas obrad staje się on spikerem prowadzącym obrady, a w innym czasie pełni role reprezentacyjne.

 

Sytuacja zmienia się, gdy skład rady prezentują ludzie o różnych poglądach i różnym temperamencie, w kadencji, która nie tylko zapowiada się ciekawa, ale także wiadomo, że będzie trudna i zmusi do podejmowania niezbyt popularnych decyzji. W takich okolicznościach Rada Miasta potrzebuje przewodniczącego, który nie tylko silną ręka zapanuje nad porządkiem podczas obrad, a przede wszystkim będzie potrafił doprowadzić do porozumienia między klubami. Przewodniczący, który posiada dużą wiedzę oraz doświadczenie samorządowe i będzie umiał radzić sobie podczas sytuacji kryzysowych. Inaczej najzwyczajniej „polegnie”.

 

Nie jest to zatem łatwe zadanie i w czekającej nas kadencji bycie Przewodniczącym Rady Miasta będzie raczej niewdzięczną niż prestiżową rolą

 

Dlatego uważam, że niekoniecznie o wybór przewodniczącego chodziło – to nie marszałek sejmu, który może projekty ustaw opozycji trzymać w „zamrażarce”.

 

Pierwsza sesja jest często sygnałem: „nie lekceważcie nas, pamiętajcie, że aby coś osiągnąć, musimy działać wspólnie, rozmawiać ze sobą, opanować sztukę kompromisu, pracować razem, bo w najbliższej kadencji tej pracy nie zabraknie”.

 

Moim zdaniem druga sesja Rady Miasta będzie miała raczej inny przebieg. Zarówno w Dobrze Wspólnym, jak i w Koalicji Obywatelskiej rozsądku nie brakuje. To pozwala mi optymistycznie patrzeć na najbliższą kadencję. Z pewnością różnic nie zabraknie. Będą inne pomysły, różne rozwiązania i propozycje. Będą nie raz duże emocje oraz ostre spory. Ale jedno jest jednak pewne. Praca na rzecz naszego miasta i mieszkańców zawsze będą najważniejsze, dlatego prędzej czy później obie strony dojdą do porozumienia … i tylko nieliczni będą próbować wpychać na siłę politykę do samorządu.