Nie ma się czego wstydzić

droga-rowerowa-na-ul.BahrkegoCzas mija szybko. Zaraz minie rok od wyborów samorządowych, rok jak zostałem radnym.

Na podsumowania ubiegłych dziewięciu miesięcy pracy radnego przyjdzie jeszcze czas, będę powoli do tego wracał, więc na razie napiszę tylko (mam nadzieje, że nie brzmi mocno nieskromnie), że wydaje mi się, iż nie ma się czego wstydzić.

Razem z Joanną Porucznik z pewnością jesteśmy w grupie najaktywniejszych radnych. Dzięki dobrej współpracy w obecnej Radzie Miasta – dodam między wszystkimi radnymi i co najważniejsze prezydentem, jego zastępcami i urzędnikami – niespełna po kilku miesiącach pracy udało nam się zrealizować kilka spraw ważnych, w szczególności dotyczących mieszkańców naszego osiedla Konieczki (choć nie tylko).

Tyle że jakoś zawsze brakowało czasu, aby się tym pochwalić. Dlatego też teraz postaram się w miarę na bieżąco informować czym się zajmujemy, w jakich sprawach interpelujemy, o co pytamy, jakie składamy propozycje.

Na początek tylko to, jakie sprawy poruszaliśmy na ostatnich, sierpniowych komisjach Rady Miasta.

  1. Przed Przedszkolem „Słoneczna Ósemka” na ulicy Dobrzańskiego na Konieczkach powstał nowy chodnik. To była pierwsza inwestycja, o którą mocno zabiegaliśmy i jesteśmy wdzięczni prezydentowi za wsparcie naszych starań. Teraz zaproponowaliśmy jeszcze wykonanie niewielkiej pracy związanej z samym wejściem do przedszkola, a konkretnie wjazdu dla wózków. Wniesienie wózka po schodkach jest dla młodych mam często bardzo uciążliwe, a koszt tej inwestycji naprawdę niewielki.
  2. Po raz kolejny apelowaliśmy o remont wystających studzienek na ulicy Podhorskiego. Żadnego kierowcy nie trzeba przekonywać jak niebezpieczne to „zjawisko” – szczególnie zimą. Tym razem poprosiłem o odpowiedź na piśmie: jakie działania podjęto w tej sprawie, co musi się wydarzyć, aby zlikwidowano problem?
  3. Poprosiliśmy o poprawienie oznaczenia ścieżki rowerowej na ulicy Bahrkego. Jest ono aktualnie trochę abstrakcyjne, gdyż ktoś, kto rozbierał kostkę z namalowanym znakiem nigdy chyba nie układał puzzli i wyszło jakoś chaotycznie (patrz zdjęcie).
  4. Zwróciliśmy uwagę na rząd wyschniętych drzew na ulicy Toruńskiej (wzdłuż płotu stadionu). Stały one martwe od dłuższego już czasu nie wpływając za dobrze na estetykę otoczenia. Cieszy nas, że prawie dosłownie zaraz po komisji drzewa zostały wycięte.
  5. Wskazaliśmy na mocno zaniedbane miejsce przy promenadzie, a konkretnie przejście między „Białym Żaglem” i WSFIZ-em. Piaszczyste klepisko, mocno nieatrakcyjne, psujące wrażenia estetyczne u osób idących nad jezioro od strony ulicy Grunwaldzkiej. Na szczęście problem okazał się znany i trwają prace nad oszacowaniem kosztów tej inwestycji. Pierwsze, bardzo wstępne wyceny „mówią”, że będzie to kosztować trochę ponad 60 tys. złotych.

Co jeszcze z ostatnich komisji? Sporo, ale wrócę do tego w oddzielnych artykułach.