Kategoria: Polityka społeczna

pom_spoRozwiązania ustawowe wymagają, aby w każdym mieście byli zatrudnieni pracownicy socjalni. Jeden ma mieć pod opieką dwa tysiące mieszkańców. Stąd w sześćdziesięcio tysięcznym Ełku jest ich trzydziestu.

Pracownicy socjalni wykonują ciężką, ale niezwykle ważną dla prawidłowego rozwoju miasta pracę. Ich rolą jest umożliwienie osobom i rodzinom przezwyciężenie trudnych sytuacji życiowych, w których nierzadko się znajdują.

Praca z drugim człowiekiem to ogromna odpowiedzialność. To praca wymagająca, wielozadaniowa, obciążająca, tylko i wyłącznie dla ludzi z empatią. To zawód, który podlega ciągłym przemianom zmuszającym pracowników socjalnych do nieustannego dokształcania się, śledzenia zmieniających się przepisów, dostosowywania się i radzenia w ciężkich, często bardzo skomplikowanych sytuacji życiowych ich klientów. Ich najtrudniejszym aspektem jest działalność w terenie, czasem w sytuacjach niebezpiecznych, gdyż klienci pomocy społecznej to rodziny ze środowisk trudnych, które nie radzą sobie z prawidłowym funkcjonowaniem.

Pracownicy ośrodków pomocy społecznej są obarczeni także zadaniami, które znacznie wybiegają poza ustawowe obowiązki. Działają w zespołach interdyscyplinarnych (takich jak np. związane z procedurą Niebieskiej Karty) i różnego rodzaju społecznych komisjach, piszą projekty i pozyskują środki na organizowane różne kampanie społeczne, przygotowują pikniki rodzinne, prowadzą telefony interwencyjne, aktywizują osoby długotrwale bezrobotne, przygotowują zbiórki dla poszkodowanych przez los, uczestniczą w mediacjach rodzinnych, monitorują osoby chore psychicznie i bezdomne … i wiele, wiele innych.

Niestety ich wynagrodzenia są nieadekwatne do wciąż rosnącej liczby obciążeń. Według raportu przygotowanego przez Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki Społecznej średnia wynagrodzeń pracowników socjalnych w Polsce wynosi 3,1 tys. zł brutto. Zarobki ełckich pracowników w sposób znaczący odbiegają nie tylko od tej średniej, ale też zarobków z okolicznych miejscowości.

Dlatego też prawie od samego początku kadencji apelowałem o docenienie pracowników socjalnych i rozważenie podwyżek ich wynagrodzeń.

Ełk jest miastem, w którym dba się o rodziny. Jednakże, aby skutecznie pomagać, musimy także zadbać o ludzi, którzy tę pomoc niosą. Niestety w obecnym stanie rzeczy dochodzi czasem do absurdalnych sytuacji, w których klienci MOPS-u mają wyższe dochody rodzinne uzyskane ze wszystkich świadczeń jakie otrzymują niż dochody pracownika, który ma im pomagać.

Praca pracowników socjalnych nie może być tylko i wyłącznie powołaniem oraz misją. Aby była prawidłowo wykonywana pracownik musi nie tylko wykazywać się dużą wiedzą, znacznym doświadczeniem, umiejętnościami, ale też odpowiednią motywacją do pełnego zaangażowania się w nią i niekiedy całkowitego poświęcenia na rzecz osób i rodzin znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej będących pod jego opieką.

Utrzymujące się w dłuższej perspektywie niskie zarobki pracowników socjalnych w Ełku, które w żaden sposób nie są odpowiednie do wykonywanej pracy i posiadanych kwalifikacji, przyczynić się mogą do sytuacji, w której miasto borykać się będzie z prawidłową realizacją pomocy społecznej, gdyż zabraknie chętnych do wykonywania tego trudnego zawodu.

Mam nadzieję, że obecnie, przy poparciu znacznej grupy radnych, a w szczególności członków Komisji Zdrowia i Polityki Społecznej uda się wygospodarować odpowiednią kwotę na podwyżki wynagrodzeń dla pracowników socjalnych zatrudnionych w ełckim MOPS-ie. Formalny wniosek w tej sprawie został już złożony, pozostaje czekać na jej uchwalenie w budżecie miasta.

Polityka społeczna

porady-dla-samotnych-rodzicowPodczas posiedzenia ostatniej Komisji Oświaty i Rodziny Rady Miasta Ełku złożyliśmy (radni: Robert Klimowicz, Joanna Porucznik) gotowy projekt uchwały dotyczący funkcjonowania na terenie Gminy Miasta Ełku „Ełckiej Karty Rodziny Niepełnej”.

Uważamy bowiem, iż jest to grupa dotychczas często pomijana, a według wszelkich danych statystycznych najbardziej potrzebująca pomocy. W samym Ełku to ponad jedna czwarta wszystkich korzystających z różnorodnego wsparcia Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.

W naszym mieście funkcjonują już dwie karty: Karta „Rodziny 3+”, która w swoich założeniach ma propagować pewne wzorce rodzinne oraz Karta „Seniora” zachęcająca tę grupę Ełczan do aktywności i korzystania z wielu atrakcji naszego miasta. „Ełcka Karta Rodziny Niepełnej” ma być natomiast narzędziem pomagającym samotnemu rodzicowi w wychowaniu dziecka lub dzieci. Tyle i aż tyle.

Dlatego naszym zdaniem idealnie wpisywałaby się w całościową politykę prorodzinną prowadzoną w naszym mieście.

Kto skorzysta?

„Ełcka Karta Rodziny Niepełnej” przysługuje wyłącznie osobom samotnym, które sprawują opiekę prawną nad co najmniej jednym dzieckiem (niepełnoletnim lub takim, które nie ukończyło 25 lat i nadal się uczy).

Niestety, a może słusznie, pojawiają się zarzuty, iż w obecnych czasach wiele osób żyje bez formalnego małżeństwa, w związkach nieformalnych i źle stałoby się gdyby otrzymywali pomoc, która im się nie należy. Proponujemy rozwiązanie tego problemu.

Należałoby wprowadzić dodatkowe ograniczenia. W pierwszej kolejności karta trafiłaby do osób, które już otrzymują pomoc państwa i są dobrze rozpoznane przez pracowników socjalnych – wspólnie rozliczają się z dzieckiem, pobierają zasiłek rodzinny, dodatek dla samotnych rodziców, którym przyznano zaliczkę alimentacyjną lub refundację kosztów opieki nad dzieckiem. To najbiedniejsza grupa ludzi, których dochody „ocierają się” o minimum niezbędnym do egzystencji.

Następną grupą (w zdecydowanej większości samotnych matek) jest ta, która otrzymuje alimenty, jednakże warunkiem jest ich faktyczna wypłata, a nie tylko ich zasądzenie. Są bowiem i tacy, którzy „biorą” fikcyjny rozwód ze względu właśnie na różnorodne świadczenia.

Niestety często zdarzają się przypadki, że mimo, iż alimenty są zasądzone, to nie są fizycznie wypłacane – w takich przypadkach decyzja należałaby do Prezydenta Miasta.

Myślę, że warto pamiętać, iż wszelkie świadczenia otrzymuje się na podstawie uzyskiwanego dochodu. O ile w rodzinach mających kilku członków uzyskany dochód będzie dzielony przez większą liczbę osób, to w odniesieniu np. do samotnej matki z jednym dzieckiem tylko przez dwie. Jeśli zatem ktoś zarabia trochę więcej niż minimalne wynagrodzenie, to ze względu na przekroczenie określonego progu, nie dostanie żadnego świadczenia, że o programie 500 + nie wspomnę. Dlatego oczywiście nie można im blokować dostępu do pomocy. To dla nas najważniejszy argument!

Ustaliliśmy więc, iż w pozostałych przypadkach indywidualne decyzje podejmować będzie Prezydent, ale po wydaniu opinii Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Pracownicy ełckiego MOPS-u to naprawdę dobrzy fachowcy i jesteśmy przekonani, że poradzą sobie z analizą tego kto powinien otrzymać wsparcie, a kto nie.

Podobnie dzieje się także i w innych dziedzinach, w których udzielana jest w mieście pomoc. Najlepszym tego przykładem są wnioski o przydział mieszkań socjalnych. To komisja musi stwierdzić, kto na taką pomoc zasługuje, a kto np. „kombinuje”. Dobre i czytelne zasady regulaminowe (które już niedługo mamy nadzieje będą, bo zaproponowaliśmy ich zmianę), wywiad ze środowiska, wizyta u wnioskodawcy, a przede wszystkim wiedza i ogromne doświadczenie pracowników MOPS-u sprawią, że błędne decyzje zdarzać się będą bardzo rzadko.

Ponadto karta byłaby imienna i przyznawana na okres jednego roku – tak, aby można było raz do roku weryfikować wnioskodawców.

Do czego uprawniałaby Ełcka Karta Rodziny Niepełnej?

Naszym zdaniem powinna się ona różnić od dwóch poprzednich i koncentrować się przede wszystkim na pomocy w wychowaniu dzieci. Według projektu uchwały  „Ełcka Karta Samotnego Rodzica” uprawniałaby do:

  • Pierwszeństwa w przyjęciu dziecka do żłobka, przedszkola, świetlicy szkolnej w jednostkach oświatowych, dla których organem prowadzącym jest Gmina Miasto Ełk.

Aktualnie otrzymuje się dodatkowe punkty przy naborze do przedszkoli. Naszym zdaniem decyzja powinna być w tym przypadku podejmowana od razu.

  • 25 proc. zniżki/ulgi na korzystanie z oferty publicznych przedszkoli prowadzonych przez Gminę Miasto Ełk.

Dokładnie taką samą pomoc mają już w Ełku rodziny wielodzietne.

  • Pomocy w wysokości 50 proc. zakupu posiłku lub żywności w szkołach i przedszkolach, których organem prowadzącym jest Gmina Miasto Ełk.

Jest obecnie możliwość wystąpienia z wnioskiem o zmniejszenie opłaty za obiady w szkołach, niemniej jesteśmy zdania, że dla właścicieli karty powinno to działać „z automatu”.

  • 50 proc. zniżki/ulgi za zajęcia pozalekcyjne na korzystanie z oferty publicznych szkół i przedszkoli, dla których organem prowadzącym jest Gmina Miasto Ełk.
  • Dofinansowania w wysokości 25 proc. do zajęć pozalekcyjnych prowadzonych przez organizacje pozarządowe na terenie Gminy Miasto Ełk.
  • 50 proc. zniżki/ulgi na korzystanie z oferty miejskich jednostek organizacyjnych dotyczących organizowanych półkolonii.
  • Bezpłatnej porady psychologicznej, pedagogicznej i logopedycznej.

Samotnych rodziców, którzy często zmagają się nie tylko z problemami finansowymi, ale także wychowawczymi (praca zarobkowa oznacza często brak czasu dla dzieci) – dlatego koniecznie należy wspomóc ich w procesie edukacyjnym i wychowawczym ich dzieci.

  • Braku opłaty z tytułu posiadanego psa.
  • Ulgowych przejazdów środkami komunikacji miejskiej.

Tak, aby pomóc w ograniczeniu wydatków przy niewielkich dochodach. Pamiętajmy, iż samotnym rodzicom jest trudniej, muszą więc szukać wsparcia u innych i znaleźć sposoby na to, żeby życie przynajmniej ich dzieci stało się łatwiejsze o ile to tylko możliwe.

Polityka społeczna Samorząd

puchatek„Puchatek” – taką nazwę będzie miał nowy niepubliczny żłobek, który rozpocznie swoją działalność już od 1 lutego br.

To bardzo dobra wiadomość, gdyż tego typu placówek brakowało w Ełku. W jedynym publicznym żłobku w naszym mieście – w „Ekoludkach” miejsc dla dzieci, w stosunku do potrzeb, było trochę mało.

Założyć żłobek nie jest łatwo. Instytucja musi zapewnić dzieciom opiekę w warunkach jak najbardziej zbliżonych do warunków domowych, a więc ma w nim być bezpiecznie i przytulnie, a kadra musi być odpowiednio przygotowana tak, aby pomóc dzieciom szybko się rozwijać. Niestety do funkcjonowania żłobków państwo nie dokłada i miasta nie otrzymują subwencji z tego tytułu, dlatego też koszt opłat rodzice musza wziąć „na siebie”.

Przypomnę przy tej okazji, że w bieżącym roku nabór do żłobków i przedszkoli rozpocznie się w lutym, a nie jak dotychczas w marcu.

W Ełku, wydaje mi się, warto pomyśleć także o rozwoju funkcji opiekuna dziennego. Jest to formą opieki dla małej liczby dzieci – maksymalnie pięciorga dzieci w wieku od ukończenia pierwszego roku życia do lat trzech. W Polsce na razie nie jest wielu opiekunów dziennych, w Ełku nie ma chyba żadnego. A szkoda. Są oni bowiem zatrudniani przez wójta, burmistrza lub prezydenta miasta, co pozwalałoby zwiększyć aktywność samorządu w walce z bezrobociem, przyczynić się do „wyjścia z podziemia” ełckich niań i co najważniejsze znacząco ograniczyć w naszym mieście problem opieki nad najmłodszymi dziećmi.

Dziennym opiekunem może zostać osoba, która posiada kwalifikacje: pielęgniarki, położnej, opiekunki dziecięcej, nauczyciela wychowania przedszkolnego, nauczyciela edukacji wczesnoszkolnej lub pedagoga opiekuńczo-wychowawczego i pracowała z dziećmi do lat trzech przez okres co najmniej dwunastu miesięcy bezpośrednio przed podjęciem zatrudnienia jako dzienny opiekun.

Ponadto osoby te muszą przejść wielogodzinne szkolenie, które jest często finansowe przez gminę lub ze środków UE. Są to więc osoby bardzo dobrze przygotowane do swojej roli. Opiekę sprawują w swoim domu lub lokalu udostępnionym przez miasto.

Polityka społeczna Samorząd

emigracja-zarobkowa-jerzy-krzc499towskiZ badań CBOS-u wynika, iż co trzeci uczeń szkół średnich w Polsce, sądzi, że sposobem na znalezienie pracy jest emigracja.

I niestety młodzi wyjeżdżają. Nie tylko do innych krajów europejskich, ale z miasta takiego jak Ełk, także do większych polskich miast. Nasze dzieci wybierają emigrację, bo szukają stabilnej pracy, spokojnych i dobrych warunków życia. I nie mamy co się łudzić. Wyjeżdżają najczęściej na stałe, bo w domu nie widzą dla siebie żadnych perspektyw.

Jeżeli ten trend się utrzyma nasze osiedla będą się szybko „starzeć”, potem wyludniać. Przez emigrację spada liczba urodzeń w naszym mieście, liczba osób płacących w Ełku podatki. Już wkrótce możemy zderzyć się z problemem zapewnienia opieki osobom starszym, których dzieci i wnuki żyją za granicą. To tylko początek problemów wywołanych przez emigrację.

Lokalny samorząd nie jest w stanie zatrzymać tego procesu, ale powinno się robić wszystko, aby jak najwięcej naszych dzieci pozostało w naszym mieście. Oczywiście banalne jest twierdzenie o nowych miejscach pracy, ale pomysły o obniżaniu obciążeń dla młodych – podatkowych, czynszowych lub związanych z wychowaniem dzieci, pomocy przy otwieraniu i prowadzeniu własnej działalności gospodarczej, czy pomoc w innych sprawach ułatwiających samodzielne życie młodych ludzi są jak najbardziej w zasięgu każdej gminy czy powiatu.

Warto więc rozpocząć dyskusję i działania w tym zakresie.

Polityka społeczna

shutterstock_12202408W polskich samorządach modną kwestią stał się ostatnio temat karty rodziny 3+. Sprawa jest ważna, bo związana z pomocą rodzinom wielodzietnym. Niestety mało się przy tym mówi o samotnych rodzicach.

Samotna matka czy ojciec mogą wychować dzieci tak samo dobrze, jak oboje rodziców i to pomimo licznych przeszkód, z którymi muszą się borykać. Pojawiające się na co dzień problemy, często kompletnie nie znane obojgu rodzicom, powodują, że życie niepełnej rodziny jest o wiele trudniejsze niż w rodzinach wielodzietnych.

Samotny rodzic staje przed koniecznością godzenia obowiązków domowych z zawodowymi, co wymaga niezwykle dużego wysiłku i zaangażowania. Jako jedyny żywiciel rodziny często musi podejmować dodatkowe prace zarobkowe, aby zapewnić dzieciom niezbędne warunki materialne. Przeciążenie jednego opiekuna może powodować dodatkowe trudności. Zaangażowanie w utrzymanie rodziny sprawia, że pozostaje mało czasu na dłuższe kontakty z dziećmi, na wspólne rozmowy i bycie ze sobą – co czasem doprowadza do problemów wychowawczych.

Pojawiających się trudności jest tak wiele, że jedna osoba czasami z trudem je „dźwiga”. Samotni rodzice muszą być naprawdę silni, ale nawet silnym ludziom potrzebna jest pomoc. Sprawne funkcjonowanie systemu wsparcia samotnych rodziców jest z pewnością następstwem działań podejmowanych przez różne podmioty: pomoc społeczną i władze lokalne. Niemniej to rola lokalnych samorządów: gmin i powiatów wydaje się być ogromna i z pewnością nie może ograniczać się tylko i wyłącznie do koordynowania różnych działań w tym zakresie (nie twierdzę, że tylko tak jest!).

Samotni rodzice oczekują bardzo wymiernej pomocy. Co zatem można dla nich zrobić w samorządzie?

Najważniejsza jest oczywiście pomoc finansowa, albo taka, która wpływa na poziom dochodów. Samorządu nie zawsze stać na wypłacanie dodatkowych zasiłków, ale jest mnóstwo innych instrumentów, które mają wpływ na poziom życia rodziny: ulgi w przedszkolu, ulgi w opłacie śmieciowej i podatku od nieruchomości, dofinansowanie wyprawki szkolnej, indywidualne dofinansowanie do posiłków w stołówkach szkolnych, rezygnacja z opłaty za psa lub kota … „pole do popisu” jest całkiem spore. Poza tym, skoro jest karta rodziny 3+ to czemu nie stworzyć też karty samotnego rodzica?

Wielu samotnych rodziców oczekuje tylko i wyłącznie umożliwienia im pracy zarobkowej. Oczywiście dotyczy to m.in. tworzenia nowych miejsc pracy, ale równie ważne jest zapewnienie opieki dla dzieci: ułatwienie dziecku dostania się do przedszkola, bezpłatne świetlice otwarte do wieczora, czy przedszkola i żłobki czynne do późniejszych godzin. Wydaje mi się, że ciągle bardzo ważne jest promowanie przez samorządy zatrudnieniowego charakteru opieki nad dziećmi i lobbing w tym zakresie w polskim parlamencie.

Istotna jest też fachowa pomoc udzielana przez lekarzy, psychologów, prawników… Szczególnie sprawne funkcjonowanie profesjonalistów w jednostkach organizacyjnych samorządów terytorialnych jest bardzo istotnym wsparciem samotnych rodziców. Warto zatem zadbać o ten profesjonalizm poprzez częste szkolenia pracowników samorządowych. W wielu miastach funkcjonuje stanowisko asystenta rodziny, może warto pomyśleć o rozwoju tego pomysłu.

Szkolić trzeba też samych rodziców. W dużych miastach popularnością cieszą się przedsięwzięcia typu „Akademia Rodzica”, czyli różnego rodzaju warsztaty rozwijające umiejętności wychowawcze. W Ełku przykładem jest zorganizowanie przez Starostwo Powiatowe warsztatów „Tato-Córka” i „7 sposobów efektywnego ojcostwa”, ale to niestety tylko sporadyczne przypadki.

Wspierając samotnych rodziców pamiętajmy, że w ten sposób pomagamy przede wszystkim ich dzieciom. Dobro dziecka jest taką prawdą, której nikt roztropny nie kwestionuje, problem tylko w tym, że jak coś nas bezpośrednio nie dotyczy to tematu możemy nie dostrzegać. A zagadnienie samotnych matek i ojców koniecznie musi być dostrzeżone przez lokalnych polityków i samorządowców.

Fot: magazynpl.co.uk

Polityka społeczna Proponowane Samorząd Społeczeństwo