Kategoria: Kobieta

plakat

Inne Kobieta

mloda-mamaWywiad dla Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej

Milena Malecka: W jaki sposób pana firma stara się wspierać kobiety w ciąży?

Robert Klimowicz: Po prostu nie utrudniamy im życia. Jeżeli kobieta w ciąży chce wziąć urlop to go bierze. Podobnie jest z wizytą u lekarza czy innymi kwestiami. W ten sposób staramy się wspierać nasze pracownice, a zarazem przyszłe matki.

M.M.: Czy dla kobiet w ciąży bądź młodych matek przewidziana jest jakaś dodatkowa pomoc?

Dysponujemy kącikiem dla dzieci, z którego może skorzystać młoda matka, gdy załatwia jakąś sprawę w urzędzie.

M.M.: Ile kobiet w pana firmie jest w ciąży, na urlopie macierzyńskim bądź ma małe dziecko?

Niemal bez przerwy jakaś kobieta jest w ciąży i jakaś młoda mama wraca z urlopu macierzyńskiego. Kobiet z małymi dziećmi jest dość sporo.

M.M.: Czy zatrudniłby pan kobietę w ciąży lub deklarującą, że w najbliższym czasie będzie starała się o dziecko?

Oczywiście, że tak. To czy kobieta jest w ciąży, bądź czy w najbliższym czasie będzie się starała o dziecko nie powinno być jakimkolwiek kryterium. W końcu większość kobiet kiedyś rodzi. Czasami pracodawcy zapominają, że rodziły nasze matki i nasze żony. Dla mnie najważniejszym aspektem jest doświadczenie i wiedza jaką posiada ta osoba oraz to czy nadaje się na dane stanowisko. Urlop macierzyński trwa rok, a dobrego pracownika zyskam na o wiele dłużej.

M.M.: Czy widzi Pan jakieś pozytywne cechy wśród młodych rodziców? Może są lepiej zorganizowani / bardziej zaangażowani / skuteczniejsi?

Jeżeli pozwolę kobiecie w ciąży wyjść z pracy wcześniej, to potem ona sama chce zostać po godzinach żeby odpracować ten czas. Matki mające małe dzieci są w stanie przenosić góry, jeżeli tylko będą wiedziały, że mają wsparcie pracodawcy w najważniejszej dla nich kwestii – kwestii dzieci. Zdecydowanie wykazują wówczas większe zaangażowanie i lepszą organizację czasu pracy.

M.M.: Czy spotkał się pan z negatywnym zachowaniem kobiet w ciąży? Np. brak zaangażowania, nieuzasadnione zwolnienia etc.

Nie, wręcz przeciwnie. Kobieta w ciąży, która się źle czuła, na siłę, z poczucia obowiązku siedziała w pracy i trzeba było ją długo przekonywać, aby poszła do domu. Świat się nie zawali jeżeli jednego dnia pracownica nie przyjdzie do pracy, bo kiepsko się czuje. Dobro dziecka – tego już narodzonego lub jeszcze nienarodzonego oraz zdrowie jego mamy są najważniejsze. W pracy może ją zawsze ktoś zastąpić.

M.M.: Dwa zdania opisujące pracownice w ciąży lub młode matki:

O kobietach w ciąży i młodych matkach mogę śmiało powiedzieć, że są osobami, które mimo trudności są bardziej zmotywowane do pracy. Dla nich nie ma rzeczy niemożliwych. Jeżeli zapewni im się poczucie bezpieczeństwa i pewność, że z powodu macierzyństwa nie stracą pracy są pełne życia i aktywne w pracy.

Dziś, kiedy wydłużono urlop macierzyński, matki nie boją się zostawiać swoich dzieci w domu. Łatwiej jest powierzyć opiece niani roczne, odchowane już dziecko, niż trzymiesięczne niemowlę, które każda mama chce mieć non stop przy sobie. Dzięki temu w pracy są spokojniejsze, a zarazem szczęśliwsze, co natychmiast przekłada się pozytywnie na rezultaty w ich pracy.

Kobieta Polityka społeczna

GO4A1904Na początku października ełczanki mogły uczestniczyć w IV Salonie Kobiet. O imprezie napisano już wiele, o kobietach tam obecnych też. Jednakże o kobiecie, nie tylko w naszym mieście, ostatnie słowo z pewnością jeszcze nie padło.

I słusznie. Że to temat rzeka, postanowili udowodnić uczniowie II LO w Ełku. Mając za sobą w pamięci IV Salon Kobiet, postanowili zapytać mieszkańców Ełku, jak widzą kobietę. Tę młodą i starą, piękną i brzydką, przebojową – realizującą się w biznesie i tę, której świat wyznaczają metry ich mieszkań oraz domów. By się tego dowiedzieć wyruszyli w miasto, aby przeprowadzić ankietę z mieszkańcami Ełku.

Pierwszym z ankietowanych był trzydziestoparoletni pan Tomek. Dzisiejsza kobieta – stwierdził – jest samodzielna, lecz także mająca wysokie mniemanie o sobie. Przekonywał jednak, że Ełczanki nie mają łatwo – o pracę dla kobiety w naszym mieście jest niezwykle trudno, gdyż większość miejsc pracy jest dla mężczyzn. Ale – jak dodał –  wokół miasta rozpościerają się piękne tereny. Chyba miał na myśli miejsca spacerowe. Domyślamy się, że niepracujące kobiety mają dużo wolnego czasu. W kolejnej odpowiedzi, dodawał, iż atrakcyjnym kobietom wcale nie jest w życiu łatwiej, mimo że wielu ludziom tak się wydaje.

Kolejną osobą była czterdziestoparoletnia pani Elżbieta. Miała ona zupełnie inne wyobrażenie o cechach kobiet. Przebojowość, niezależność, charakterność to najlepsze wyróżniki dzisiejszej kobiety. Twierdziła: że atrakcyjni ludzie mają w życiu łatwiej, a szczególnie kobiety. Z poprzednikiem zgodziła się tylko w jednym – kobietom trudno jest znaleźć pracę w Ełku!

Starsza pani przekonywała, że dzisiejsza kobieta wyróżnia się urodą. Niestety, według jej opinii, to wcale nie pomaga. Mimo, iż inaczej patrzy się na piękne kobiety, to nie znaczy, że się je jakoś specjalnie, lepiej traktuje. Czy kobietom dobrze się żyje w Ełku? To zależy czy mają pracę. Bez niej może być bardzo kiepsko. Pani Zofia, bo tak miała na imię starsza pani, chciałaby, aby młodzież poruszała tematy uczciwości i religijności, bo to powinny być ważne cechy u młodych ludzi.

Dużo młodsza od poprzedniczki, pani Agnieszka, jest przekonana, iż dzisiejsze kobiety są zarazem uczciwe, bezpośrednie oraz szczere. Nie sądzi, aby atrakcyjność ułatwiała życie. I dobrze, bo nie trzeba być pięknym, aby coś osiągnąć. O pracę dla kobiet w Ełku jest bardzo ciężko – przekonywała – ale aktywne kobiety zawsze sobie poradzą. Uważała, że prezydent i radni powinni pomyśleć przede wszystkim o zwiększeniu ogólnej ilości miejsc pracy w naszym mieście, a nie o pomaganiu samym kobietom, czy też samym mężczyznom.

Kolejnym z ankietowanych był nastoletni Paweł. Mówił, że nie wie, jak żyje się kobietom w Ełku, gdyż nie ma dziewczyny i nie wie, jak to jest. Był jednakże przekonany, iż atrakcyjnej kobiecie jest łatwiej w życiu, gdyż mężczyźni ładne kobiety chętniej wyręczają w wielu czynnościach życia codziennego. A że wszystkie są piękne …

To tylko nieliczne przykłady odpowiedzi na zadane pytania. Podsumowując można stwierdzić, iż chcemy kobiet miłych, kochanych, wyrozumiałych, uczciwych i lojalnych wobec partnera. Współczesna kobieta, mimo że ma trudniej niż mężczyźni, potrafi walczyć o swoje prawa. Dzisiejsze kobiety, według wielu opinii, mają tupet i odwagę, znacznie większą niż ich matki.

Ponadto nieprawdą jest, że mężczyźni wolą blondynki, a ładne kobiety mają łatwiej tylko dlatego, że są ładne. Choć niektórzy twierdzą, że dzięki urokowi jest nam prościej odnaleźć się w sprawach codziennych, bez względu na to czy jest się kobietą i mężczyzną.

Mężczyzna zawsze z czystą przyjemnością ulega pięknej kobiecie. Cytując słowa jednego z ankietowanych: kobieta to największy skarb i powinna być szanowana bez względu na wszystko. Są naszymi aniołami, ale także przybierają postać demonów ściągających męki na mężczyzn. 

Kobieta

Magda„Gdyby nie rak, nie przeżywałabym życia tak w pełni. Uświadomiłam sobie oczywistą prawdę, że dzisiejszy dzień może być tym ostatnim. Trzeba docenić to, co się ma. Bo jesteśmy tu tylko przez chwilę. Wszyscy jesteśmy przechodniami…”

Tak na swoim blogu pisała Magdalena Prokopowicz, założycielka fundacji Rak’n’Roll. Osoba niezwykła, której historię przez jakiś czas śledziły media, która pomogła wielu ludziom inaczej spojrzeć na złe rzeczy, które czasem dotykają nas w życiu.

Gdy miała 27 lat dowiedziała się, że jest chora. Mammografia, biopsja, już na trzeci dzień została przeprowadzona operacja. Nikt nie dawał jej wielu szans na przeżycie, a mimo to nie załamała się. Chciała, żeby rak dał jej coś pozytywnego, a nie tylko wszystko zabierał. Pragnęła dać ludziom nadzieję, krzyczeć do wszystkich, że z rakiem można wygrać, normalnie żyć, pracować, urodzić zdrowe dziecko. Im bardziej jestem chora, tym kolorowiej się ubieram – mówiła – rak nie musi być wyrokiem. A my nie możemy stać się ofiarami choroby. Żyjmy normalnie, jak tylko się da, cieszmy się każdą chwilą – przekonywała.

Pomimo choroby urodziła dziecko. Nikogo nie trzeba uświadamiać, jak komplikuje to życie, w sytuacji, gdy niezbędna jest chemia i mastektomia. Mimo wszystko postanowiła walczyć o siebie i dziecko. Zdecydowała się na terapię, o której większość kobiet chorych na raka nigdy nawet nie słyszała. Przeszła chemioterapię, skomplikowaną operację i urodziła zdrowe dziecko.

Magdalena Prokopowicz zmagała się z rakiem 8 lat. Przegrała tę walkę, niemniej przeżyła dłużej niż wówczas rokowano i znacznie lepiej niż większość zdrowych ludzi. Potrafiła żyć pełnią życia i cieszyć się nim. Stworzyła Fundację, która zmienia schematy myślenia o chorobie nowotworowej i postrzeganiu ludzi chorych.

Fundacja Rak’n’Roll, jej drugie dziecko, działa intensywnie dalej. Wspólnie z marką Panache, Teatrem Studio Buffo i marką modową MUSES prowadzą głośną na terenie kraju kampanię „Dotykam = Wygrywam”, która nie pozwala Polkom zapomnieć o regularnym wykonywaniu samobadania piersi.

To bardzo ważne sprawy – gdy się o nich pamięta ratują życie. Statystki mówią same za siebie. Co roku na raka piersi zapada 12.000 Polek. Prawie połowa z nich umiera, bo zbyt późno zgłosiły się do lekarza. Jeśli Polki chcą realizować swoje marzenia i być pewne swojego zdrowia, muszą nosić odpowiednio dopasowaną bieliznę i wykonywać regularne samobadanie piersi. To istotne kwestie, o których będzie mowa na tegorocznym, IV Salonie Kobiet.

Ambasadorem tegorocznej edycji kampanii „Dotykam – Wygrywam” jest duet Natasza Urbańska i Agnieszka Komornicka. Stąd ich obecność w Ełku.

Fot:  książka „Magda, miłość i rak” Aliny Mrowińskiej. Wydawnictwo Zwierciadło 2013.

Inne Kobieta

plakat

Kobieta